12.01.2016

Good Stuff || 28 || Bullet Journal

Większość kreatywnych ludzi to totalne nogi z organizowania czasu i kończenia zadań na czas. Aby wyrwać się z tego stereotypu i sobie z tym jakoś poradzić, próbowałam wielu systemów, aplikacji i programów, które miały pomóc mi śledzić co się dzieje. Todoist wydał mi się strasznie natarczywy, spamując mi skrzynkę meilową zadaniami, a w większości "kalendarzy" i organizatorów notatnikowych zawsze brakowało mi kilku linijek w dziennikach i pustych stron na dodatkowe uwagi. Google Callendar sprawdza się dobrze bo dodaje eventy z FB automatycznie,  i wysyła przypomnienia na komórce, ale wklepywanie eventów i przypomnień używając klawiatury telefonu było dla mnie tak nieprzyjemne, że w końcu przestałam ten Google Callendar aktualizować. Także we wszystkich tych rozwiązaniach zawsze mi czegoś brakowało: wygody, miejca na notatki, miejsca na pomysły czy listy. I tutaj wchodzi na scenę tzw. Bullet Journal.

Bullet Journal to prosty, logiczny system, który spełni wszystkie Twoje oczekiwania, głównie dlatego, że samemu go musisz sobie "rozpisać" i "obmyślić". Wiąże się to więc z przepisywaniem kalendarzy do notatnika ręcznie (leniwym przychodzi z pomocą drukarka), ale nadaje to trochę osobistego charakteru i da się do tego przyzwyczaić. Bullet Journal wymaga systematycznego uzupełniania (przynajmniej raz dziennie) ale wyniki są naprawdę satysfakcjonujące. Jedyne co potrzebujesz aby zacząć to nowy notes ulubionej marki z numerowanymi stronami i długopis.

Piszę o tym głównie dlatego,  że od paru miesięcy przymierzałam się do BJ, i zdecydowałam się w końcu to zrobić w połowie grudnia. Odkąd używam tego systemu wszystko wydaje mi się mniej stresujące, i mam wrażenie że jestem w stanie "upchnąć" więcej czynności na dzień niż poprzednio. Człowiek staje się bardziej świadomy tego, ile czasu co mu zajmuje, dzięki czemu (jak sądzę) jest w stanie lepiej przewidzieć ile uda mu się zrobić w danym dniu by nie przesadzić.

Do tego wszystkiego dodaj bardzo fajne community otaczające Bullet Journal, gdzie użytkownicy dzielą się swoimi pomysłowymi systemami, planerami, wyzwaniami, i projektami czasowymi (jakie tabelki używać na finanse, albo jakie schematy używać by śledzić swoje postępy w joggingu, planery na podróże, listy celów, co tylko dusza zapragnie, a jeśli czegoś nie znajdziesz, to samemu możesz sobie taką personalną tabelkę przygotować pod siebie.)

Wiem, że wielu z Was może się to wydać oczywiste i proste, i możecie uznać, że nic w tym specjalnego nie ma - macie więc tu moje uznanie, i zazdroszczę ówcześniejszego posiadania umiejętności zarządzania czasem. Osobiście przez wiele lat nie dawałam sobie z tym rady, a teraz się cieszę, bo w końcu udało mi się ten problem okiełznać, więc jeśli są tu jakieś organizacyjne sieroty jak ja, to polecam ten system :D

Szczegółowe instrukcje jak rozpocząć organizer znajdziecie na oficjalnej stronie Bullet Journal'a.

02.01.2016

Zapałka || Fantasy Character

Nie bawcie się zapałkami :)
Życzę Wam wszystkiego co kreatywne w  2016 roku! :>

11.12.2015

Print shop || Society6

https://society6.com/telthona
Otworzyłam mały sklepik na Society6 :)

09.10.2015

Copic sketch markers || Traditional

Właśnie rozpoczęłam swoją kolekcję copiców :3 Zaczęłam od odcieni zieleni i pomarańczy (bo to jest jedno z moich ulubionych połączeń!) ale zdaje się, że będę wkrótce musiała dokupić chociaż jakiś podstawowy niebieski. Cóż, póki mi się nie znudzi, będzie taka paleta :D 
Markery, które zakupiłam to "copic sketch" i charakteryzują się one fajnymi dużymi gąbczastymi koncówkami. Testowałam kiedyś "promarkery" i "tria markers" i "zig art peny" (które wydają mega skrzeczący drźwięk gdy się rysikiem pociera o kartkę - nie żartuję) I jakoś nigdy się do nich nie przekonałam - szare odcienie promarkerów i tria są w porządku, ale kolorowe są często w zbyt jaskrawych, zbyt nasyconych i zbyt ciemnych kolorach - przynajmniej te kolory które posiadam takie są. 
Za to copici są znacznie wygodniejsze w użyciu, ładniej się łączą na papierze i ich tusz jest wyższej jakości. Kolory są nasycone, ale nie są za ciemne, i można nakładać jeden kolor kilka razy w to samo miejsce, i pigment z markera ładnie się wchłania i wtapia w poprzednią wartstwę, gdzie w przypadku promarkerów i tria znacznie łatwiej o efekt flamastrów szkolnych (że widać poprzednie pociagnięcia bardzo wyraźnie pod nową warstwą flamastra). Także ja jestem copicami oczarowana, i będę kolekcję powoli sobie rozbudowywać :3

Próbowanie nowych technik to sama przyjemność. Człowiek aż z entuzjazmem wraca do domu, by sobie coś naszkicować :)

PS: chyba powinnam w końcu pokazać jakieś akwarele...
PS2: i tak, wiem że jest inktober. samym tuszem też rysuję to może coś wrzucę niebawem :P

05.10.2015

Trojan Horse was a Unicorn 2015 || Relacja

Trzecia edycja festiwalu grafiki komputerowej w Troi właśnie dobiegła końca. W tym roku event był większy, trwał dłużej i udało się zorganizować warsztaty i wykłady od takich kluczowych dla concept artu osób jak Craig Mullins, Adrian Smith i Ian McCaig. Rozkład wykładów był wręcz przytłaczający, niejednokrotnie w tym samym czasie były dwa wykłady, na które chciałoby się pójść jednocześnie. 

Event przebiegał bezproblemowo, organizatorzy dogadzali uczestnikom wodą, kawą i redbullami na orzeźwienie umysłów pomiędzy wykładami oraz alkoholem na happy hours. Sklepik THU tegorocznej edycji pękał w szwach od artbooków, albumów, przyborów rysowniczych i sygnowanych festiwalem kubków, szkicowników, koszulek i figurek.

Tegoroczna edycja miała znacznie więcej miejsc rekrutacyjnych i warsztatów niż w zeszłym roku. Ilość wykładówców i uczestników była rekordowa, zeszłoroczni wykładowcy w tym roku przyjęli rolę mentorów.

Jak co roku, zorganizowano też rysowanie z modela, ale miałam wrażenie że gwiazdą rysowania na żywo został jednoznacznie KimJung Gi, który przelewał swoje fantastycznie skomplikowane kompozycje na papier prosto z głowy. Sprzedawał też swoje artbooki, i można było dostać autograf, a nawet specjalny rysunek na pierwszej stronie :D Niekótrym Kim rysował nawet portrety! 
Nowością tegorocznej edycji było tak zwane THU TV, na które można było wykupić dostęp do streamów i oglądać cały event na żywo. I to właśnie z powodu THU TV tak długo zwlekałam z opublikowaniem relacji z eventu. Naturalnie chciałam opublikować posta najszybciej jak się da, po powrocie, ale chciałam od razu umieścić linka do thutv a tą opcję nieoczekiwanie zdjęli ze streamów po zakończeniu eventu i nieco zwlekali z informacją kiedy pojawi się ponownie online - zdaje się, że musieli odpocząć po wyczerpującym dla nich tygodniu. Teraz wszystko jest jasne, linki są zaktualizowane i stream jest z powrotem. Tak więc jeśli nie pojechaliście na event to wciąż można kupić bilety na THU TV aby zobaczyć archiwum, lub jak w przypadku uczestników, którzy pojawili się na miejscu - obejrzeć wykłady, które się przeoczyło bo nie dało się być w dwóch lub trzech salach jednocześnie :) Bilety są do nabycia na vimeo, wszystkie informacje na temat THU TV znajdziecie pod *>TYM LINKIEM<*.

Trochę nieoczekiwanym akcentem zakończono imprezę - Andre Lourenco, organizator THU ogłosił że tegoroczna edycja była ostatnią. Na prezentacji zwieńczającej event podkreślał, jak wielkim wysiłkiem jest zorganizowanie tak dużych warsztatów, ile to wymaga pieniędzy, stresu i determinacji. Ogłoszenie było zaskakujące i nieco przygnębiające, zwłaszcza, że wszyscy po warsztatach czuli się świetnie i byli w fantastycznych nastrojach. Jeśli THU wróci w przyszłym roku, z pewnością pojawi się w innej formie niż dotąd, możliwe że lokacja też się zmieni, a jeśli lokacja się zmieni, to to już nie będzie "Koń Trojański".




THU było stworzone przez niesamowitych ludzi, organizacja, nastrój, rozkład jazdy i wszystko dookoła tworzyło fantastyczną atmosferę, której myślę nie uda się powtórzyć nigdzie indziej. Klimat słonecznej Portugalii, wyluzowani ludzie, dużo śmiechu, wykłady prowadzone na tak wiele różnorodnych sposobów i mieszanka kreatywnych ludzi, inspirujących mentorów, mistrzów, którzy okazali się tak cudownie "zwyczajni", wszystko złożyło się na to, jakim THU było przeżyciem. 

Nieczęsto przecież widzi się takie rzeczy:
 "Thank You!! Master" - KimJung Gi pozujący z Adrianem Smithem i sprezentowanym mu rysunkiem inspirowanym Warhammerem (photo: KimJung Gi fanpage)
KimJung Gi pozujący z Craigiem Mullinsem któremu narysował w artbooku jeźdźców na koniach :D (photo: KimJung Gi fanpage)
 
I nie często ma się okazję poznać tylu artystów za jednym zamachem, i to takich, których czasem śledzi się od lat :D Fajnie było ponownie zobaczyć się z ludźmi poznanymi rok temu, fajnie było poznać nowych ludzi, i świetnie było zobaczyć na żywo legendy, porozmawiać z nimi, wysłuchać wykładów lub zobaczyć ich przy pracy.

Na tej edycji polonia była jeszcze liczniejsza niż poprzednio. Pamiątkowa fotka potwierdza, że zjechało się pół polskiej branży :) Zdjęcie można znaleźć na facebooku Kasi Niemczyk :>

Rok temu było naprawdę fantastycznie i z tego tytułu nie oczekiwałam by tegoroczna edycja mogła "przebić" poprzednią, a jednak się udało. Event był epicki, ciężko to ubrać w słowa, myślę że najlepszym sposobem na zobaczenie na czym THU polega jest kupienie biletu na THU TV i obejrzenie archiwum, żadne słowa w żadnej notce tego lepiej po prostu nie oddadzą. 

Pzdr,
Telka

22.09.2015

Industry Workshops 2015 || Relacja

Industry Workshops to londyńskie warsztaty CG, które skupiają się głównie na koncept arcie i grafice 3d. Od czasów warsztatów ConceptArt.org stwierdziliśmy że nie będziemy jeździć na pierwsze edycje podobnych imprez, dlatego na zeszłorocznej edycji się nie pojawiliśmy, ale w tym roku zdążyliśmy się załapać ze znajomymi z pracy :) Lokacja eventu muszę przyznać że była dosyć niefortunna, bo przy samym Waterloo, gdzie hotele są raczej drogie, a sama impreza odbywała się w tunelu pod stacją kolejową, co powodowało regularne trzęsienie sufitu, rury (kanalizacja?) przeciekały i kapały ludziom na głowy, wentylacja lokalu była koszmarna (duchota w Londynie to rzadka rzecz, która pojawia się jeśli naprawdę wtłoczy się za dużo ludzi do małych pomieszczeń bez okien - np metro) a żeby w ogóle dojść do tego "The Vault", trzeba przejść przez pośredniej urody tunel ozdobiony grafitti i śmierdzący moczem i oparami sprayów. W jednej z sali (tym z modelem) było też czuć grzyba w powietrzu. Zdaje się, że organizatorzy sprzedali za dużo biletów, bo wszędzie brakowało krzeseł, i lądowaliśmy na ziemi lub pod ścianami, w bardzo niewygodnych pozycjach i skąd było naprawdę mało widać. Identyfikatory każdy dostał, ale nie były one podpisane, co trochę utrudniało sprawę (np na THU dostaje się identyfikatory imienne, dzięki czemu możesz zrobić zdjęcie komórką takiego identyfikatora, zamiast notować nazwiska, jeśli chcesz kogoś zapamiętać, a ten ktoś nie ma wizytówki).
Większość uczestników dostała koszulki i torby materiałowe w gratisie. Podczas wykładów częstowali nas kawą, organizowali też małe lunche, a wieczorem alkohol i muzykę.
Same wykłady były całkiem fajne, szczególnie wykład Thomasa Scholesa, którego poznaliśmy dzień wcześniej i Jenny Beavan, która opowiadała o pracy nad kostiumami do najnowszego Mad Maxa i swoich wcześniejszych projektach.
Tom Scholes czarujący clone toolem i repeat transform :D

Z 3dniowego lineupu załapaliśmy się tylko na 2 dni, bo impreza kończyła się wieczorem w niedzielę, a w poniedziałek z samego rana mieliśmy lot do Lizbony na THU, więc można rzec, że datę też wybrali nieco niefortunnie.

Całe wydarzenie z powodu industralnego charakteru miejsca wydawało się kameralne i nieoficjalne, ludzie byli wyluzowani i przyjacielscy. Atmosfera była iście alternatywna ale mam wrażenie, że z powodu ceny i tych co mniejszych organizacyjnych problemów niekótrzy mogliby poczuć się zawiedzeni, więc mogę ten event tylko ostrożnie polecić.
Jak ludzie są świetni, to można się i dobrze bawić i wyciągnąć użyteczną wiedzę w każdych warunkach :) My z Tomkiem pewnie pojawimy się również i na przyszłorocznej edycji, bo uważamy że z roku na rok na pewno będzie lepiej :)

14.09.2015

Iris Fairy || Digital art

Trochę koloru tym razem! Irysowa wróżka, i designy mniejszych wróżek. Wrzucam oba pliki do jednego posta bo kolorystycznie do siebie pasują :P 
Jadę na THU za parę godzin! Może jakąś relację napiszę, bo w tym roku udało mi się też pójść na Industry Workshop więc będę mogła o obu eventach co nieco napisać :D

Telka

09.09.2015

Sketches || Practiceee

Trochę ćwiczeń, bo się zaniedbałam ostatnio :)

Sketches || Random


01.09.2015

Wszystkie zalety Krity || Krita

Uwielbiam testować nowe programy graficzne. Zwykle ściągam triale, czasem nawet po kilkudniowym testowaniu kupuję pełny produkt, a potem do niego nie wracam, bo tak jestem przyzwyczajona do Photoshopa, że jak brakuje w innym sofcie jakiejś funkcji, której używam na codzień, to mnie to frustruje, i zapominam o programie. Z Kritą jest trochę inaczej, bo Krita robi kilka rzeczy ZNACZNIE lepiej niż Photoshop, i ma kilka funkcji, których w PS nie ma, a które są naprawdę fantastyczne. Te narzędzia spowodowały, że Krita stała się moim "drugim ulubionym programem" zaraz po Photoshopie (tak, zdegradowała Sketchbooka Pro, który wcześniej był na miejscu drugim) i używam Krity na codzień, również w pracy, głównie jako "ultimate pattern tool" i "ultimate turnaround tool". Więc jak mam do zrobienia projekty broni czy production breakdowns, (generalnie w postaci lineartów widoków z frontu lub tyłu) to sięgam do Krity, co bardzo przyspiesza cały proces.

Żeby ładniej zobrazować unikatowe opcje programu, zrobiłam kilka gifów.

1. Symmetry Drawing


2. Double Symmetry




3. Tiling pattern preview - wrap around mode


4. Multibrush Tool


5. Smoothing line option & brush stroke stabilizer 


6. Dynamic brush - rysuj z proceduralnymi zaburzeniami linii


7. Symetry + multibrush + wrap around mode = ultimate pattern tool

Program co prawda nie należy do najszybszych - zdarza się i lag i spontaniczne crashe, i z tego powodu raczej nie próbowałabym w nim wykańczać czekogolwiek -  ale uważam, że jest to świetny program do wzorów, szkiców, eksploracji designu :)
Krita jest darmowa, i można ją pobrać o tu: KRITA.ORG
Piszę o Kricie bo odkąd ją zainstalowałam minęło już pół roku a ja dalej sobie z nią pracuję. A ponieważ mało ludzi wie o jej istnieniu, a tymbardziej o jej funkcjach to postanowiłam się po prostu podzielić :) Polecam ściągnąć Kritę i się samemu nią pobawić. Nic się na tym nie straci, a można wiele zyskać :)

Pzdr.
Telka

Good Stuff || 27

Parę nowych linków:

Inking tutorials with Kevin Cross - mała seria na youtube o używaniu tuszu. Trochę w tym ugrzęzłam bo zamówiłam sobie ostatnio maru pen i fajne stalówki :) W ogóle jak widze filmiki jak np ten: >klik!< albo ten: >klik!< to aż chce się rysować tuszem!

Posemaniasc 30 seconds - większość ludzi wie co to jest, ja sporo czasu kiedyś spędziłam na tej stronce, ale jakoś w natłoku innych zajęć gdzieś przestałam z tym ćwiczyć, ale niedawno odkryłam to na nowo, więc linkuję tu na blogu bo może ktoś nie zna :) 

Aaron's Art Tips - kanał na youtubie Aarona Blaise'a, jednego z animatorów "starej szkoły Disneya", animował między innymi Króla Lwa, Piękną i Bestię, Pokahontas i Mulan, dyrektorował Brata Niedźwiedzia. Nie wiem jakim cudem przeoczyłam ten kanał w przeszłości, stąd wielkie dzięki dla Justyny, za to że podzieliła się linkiem!! Ten kanał jest naprawdę niesamowity, wszechstronny i prowadzony w bardzo przystępny sposób. Polecam całą serię Aaron's Art Tips, obejrzałam oba sezony i po prostu muszę przekazać linka dalej. Może więcej starych wyjadaczy po Disneyu ma swoje kanały? Może ktoś z Was zna?

24.08.2015

Akwarele Winsor&Newton || Testy

Po pierwszych eksperymentach z akwarelami doszłam do wniosku, że żeby coś z tego konkretnego wyszło, to musi być w miare >ok< rysunek pod spodem. Od tego czasu popsułam sporo "ok" rysunków kolorując je akwarelami. To zabawne, ale naprawdę bardzo ciężko jest mi te farby opanować.

Przez pierwsze pare tygodni używałam starego zestawu akwareli polskiej marki Karmański, które posiadam już od paru lat (praktycznie nieużywane),  ale kolor wychodził bardzo ziemisty. Myślałam, że może mam jakiś problem z mieszaniem tych akwareli, ale zdaje się, że one po prostu są mało nasycone.

Dostałam ostatnio w prezencie od Tomka akwarelki Winsora (Winsor&Newton) i poczułam zdecydowaną różnicę w jakości pigmentów. Swoją drogą to pudełeczko to jest majstersztyk :D Kompaktowe, mobilne, z kontenerem na wodę, zbiorniczkiem, który jednocześnie służy za zamknięcie pudełka, składanym pędzelkiem i rozkładanymi paletkami do mieszania i gabeczką :3 osobiście jestem oczarowana prostotą i samowystarczalnością tego pakietu :3 Mieści się nawet w małej damskiej torebce, co uważam za nielada osiągnięcie :D


Póki co głównie testuję te akwarele i uczę się w ogóle nimi posługiwać. Stąd mimo, że od dłuższego czasu ciągnę temat to nie mam za bardzo co pokazać. Ale jak coś mi się w końcu "uda" konkretnego zrobić, to wrzucę tu na bloga. :)

21.08.2015

Ichigo baka || Fanart

Rzadko się posuwam do czegoś takiego ale odcinek 342 mnie totalnie rozwalił i nie mogłam sie powstrzymać.

18.08.2015

SpringBoard Project || Charytatywnie

Dzisiaj coś nieco odmiennego. W Creative Assembly czesto angażujemy się w różnego rodzaju akcje charytatywne, ale dosyć rzadko dotyczą one czegoś z zakresu grafiki czy malowania. Tak się jednak złożyło, że w tym tygodniu mieliśmy okazję pomalować :) Projekt polegał na udekorowaniu ścian w jednej z sal w przedszkolu dla dzieci z niepełnosprawnością.
Richard, Gabe, Virgil, Ade

Design ściany wykonała Amy Renals, ale nakładaliśmy go wspólnie dosyć dużą grupą ochotników ze studia :)
Ade, Clara, Chloe i Amy

CA przy pracy :) Design musiał być mega prosty, żeby wszyscy byli w stanie malować, i by całość wyglądała spójnie - stąd brak cieniowania i płaskie wypełnienie kolorem. Tematyka miała być podwodna, i uważam że design Amy świetnie się spisał :)  Chętnych ze studia było sporo (prócz osób na zdjęciach i mnie pojawiło się jeszcze 5 innych osób - czyli w sumie było nas aż 12) :D Bardzo fajnie spędziliśmy czas, i w sumie pierwszy raz miałam okazję malować po ścianie czymś innym niż wałkiem :D Całość zajęła jakieś 6-7 godzin, włącznie z zamalowywaniem ścian na ten błękit, który był naszym tłem. Użyliśmy najzwyklejszych farb do ścian i czarnych markerów na lineart. 

Na żywo całość wygląda naprawdę fajnie :D Po cichu liczę, że będziemy mieć więcej okazji do charytatywnego malowania :)

13.08.2015

Artstation || Social Media

https://www.artstation.com/artist/telthona
Tak, jestem teraz też na artstation! Ciemna szata graficzna i przejrzysty interfejs świetnie się sprawdzają. Uproszczony też został proces dodawania grafik, a samo logowanie może odbywać się za pomocą Facebooka.
Generalnie jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą witryną, trochę ociągałam się z założeniem tam profilu bo wciąż miałam złudną nadzieję, że może ekipa Shakuro odpowiedzialna za oryginalnego CGHuba stanie na wysokości zadania i stworzy godnego następcę. Tak się jednak nie stało, a w międzyczasie pojawiły się nowe miejsca dla artystów. Z kilku nowych portali artstation był przez moich znajomych najlepiej oceniany, ale do ostatecznej decyzji przekonał mnie mój narzeczony, kiedy pokazał mi jak interfejs użytkowanika wygląda od kuchni. Wtedy się przekonałam na własne oczy, że coś co na CGhubie zajmowało mnóstwo czasu (dodawanie grafik) i  co w sumie dalej jest dosyć skomplikowane na chociażby Deviantarcie - może być proste.

Więc teraz przy okazji pokażę Wam profil Tomka, który moim skromnym zdaniem wygląda fenomenalnie :3 :
https://www.artstation.com/artist/tnamielski

Good Stuff || 26

Chris Oatley Academy Live - nowa inicjatywa szkoły Chrisa Oatleya i współhostów Paper Wings Podcast. "Academy Live" opiera się na serii wykładów (regularnych podkastów) z wykładowcami i gośćmi. Ten kurs różni się od pozostałych tym, że jest stworzony z myślą o twórcach którzy chcieliby doprowadzić jakiś personalny projekt do końca, czyli jest nacisk na storytelling, biznes, planowanie projektu i wszystko co oscyluje dookoła tego tematu.

SVS Society of Visual Storytelling -  SVS własnie przeszło w tryb subskrypcji, i za niewielką opłatę miesięczną ma się dostęp do wszystkich warsztatów, w tym  kursu Willa Terrego: Illustrating Children's Books, który zawiera  200 stronicowego pdfa jak i video prezentacje i warsztaty. Jeszcze nie zasubskrybowałam, ale planuję to zrobić po powrocie z THU15 bo już jeden warsztat Willa Terrego z SVS kupiłam (creative composition) i byłam z niego bardzo zadowolona więc jak najbardziej mogę polecić!

Kuadro  - mały programik do wyświetlania referencji w wygodny sposób. Wszystko wyjaśnione jest pod linkiem. Osobiście uważam, że ten program jest lepszy nawet od PureRef! :D

Dwóch i Ten Trzeci - nowy podcast polygamii, tym razem polegający na przeprowadzaniu wywiadów z osobistościami polskiej branży developerskiej jak i dziennikarstwa growego. Goście są różnorodni, przesłuchałam już 6 odcinków, większość jest świetna. Szczególnie polecam wywiad z Magdaleną Cielecką, Tomaszem Grochowiakiem i Danielem Sadowskim.

Craig Mullins Interview - wywiad z Craigiem Mullinsem przeprowadzony przez Bobiego Chiu. Został opublikowany 1 lipca, ale dopiero wczoraj się na to natknęłam, więc linkuję bo może więcej osób przeoczyło! Tego pana nie trzeba przedstawiać, i to jest jeden z tych wywiadów które każdy illustrator, koncepciarz po prostu musi wysłuchać.

15k || Deviantart

Mała grafika w ramach podziękowań za milestone 15k watchersów na deviantarcie :) W ogóle jakoś bierze mnie na sentymenty, bo deviantart ostatnio obchodził urodziny, i zdałam sobie sprawę, że już 12 rok siedzę na tym portalu. Nawet sama nie wiem co o tym myśleć :P

16.07.2015

Rose Blossom || Watercolours + PS

Ćwiczę akwarele niemalże codziennie, ale muszę przyznać że one wszystkie wyglądają dosyć słabo "na surowo", więc je poprawiam w photoshopie :P