
Dzisiaj (znowu) naoglądałam się Scotta Robertsona :) W tym
filmiku wspomniał że używa aplikacji photo booth na iphonie, żeby robić abstrakcyjne zdjęcia (mirror w czasie rzeczywistym) które później wykorzystuje jako brushe, kompozycje lub tekstury. Od razu sobie ściągnęłam tą apkę, i bawiłam się fotografując elementy kuchni czy łazienki :P Tak, mój mixer w kuchni lub głośniki od kompa okazały się świetnymi źródłami abstrakcji, jeśli sfotografować je pod odpowiednim kątem :) Zdjęcia z photo bootha są bardzo niskiej rozdzielczości, ale w zupełności wystarczą by wykorzystać je jako teksturki czy brushe. Technika wykorzystania zdjęć nie jest niczym odkrywczym, ale różnica polega na tym, że fotografując obiekty używając mirrora potrafimy "oderwać" się od patrzenia na te zdjęcia jako na zdjęcia konkretnych przedmiotów. Przełącza to mózg na myślenie abstrakcyjne i wyłapywanie nowych patternów na miejsce starych. Przypomina to trochę rozpoznawanie obiektów w chmurach na niebie lub w cieniach drzew :P Scott proponował kilka metod które przełączą ci mózg na takie właśnie abstrakcyjne myślenie. Póki co sprawdziłam tylko tego photo bootha, ale już widzę że (przynajmniej w moim przypadku) jest to bardzo skuteczną i dającą dużo frajdy metodą, którą jak najbardziej polecam :>
Skoro napstrykałam tych fotek kranom i mikserom, zostałam z 3ma setkami niskiej rozdzielczości fotek, które miały fajne refleksy i symetrię :P A jak się patrzy na refleksy to aż chce się zrobić coś scifi :P Ponieważ jestem totalnym n00bem w temacie, a zauważyłam pattern że jeśli ktoś robi pierwszy raz postać scifi to robi jakąś seksi laskę w hełmie, to stwierdziłam że podążę za trendem i dorzucę swoje trzy grosze. Tak powstała cyber kicia xD
Ok, tak naprawdę to jest jakiś 3 godzinny speed. Nie chce mi się tego kończyć ^^" Ale możecie się spodziewać więcej scifi w niedalekiej przyszłości :)
Pozdrawiam
Telka