21 grudnia 2013

Merry Christmas! || News

Ahh w końcu urlop! :3 W terminie 30 grudnia - 3 stycznia będziemy z Noiproxem w Warszawie. Jeśli ktoś chce się spotkać piszcie na meila lub na facebooku. Póki co mamy dosyć luźne plany więc  chętnie kogoś nowego poznamy lub/i odświeżymy stare znajomości :) 

A całej reszcie, których nie spotkam osobiście, życzę dobrych humorów, udanych  świąt i sylwestra, a przede wszystkim dużo determinacji, inspiracji i motywacji przy pracy i przy personalnych projektach w przyszłym 2014 roku :3 Oraz dużo ciastek, gorącej czekolady i grzańców :3

Pozdrawiam cieplutko :3
Telthona

3 grudnia 2013

Princess Bubblegum || Fanart

...czasem przychodzi w życiu taki moment, gdzie trzeba narysować coś różowego. . . . . :P

Sea Naga || Digital art

Smakuje jak łosoś :3

1 grudnia 2013

Co ja czytam || Skulls

Mały offtop: po wizycie w National History Museum w Londynie coś we mnie drgnęło :P Mówi się, że Google jest najlepszym przyjacielem grafika. Chyba wszyscy używają Google Image na codzień, i trochę ta oczywistość uciekania się do Googla za bardzo wrosła mi w krew. Nie wiem jak wygląda puklerz? Pomaga mi Google. Nie wiem jak wygląda tekstura sznura? Pomaga mi Google. Ale co, jeśli czasem >nie wiemy< czego szukamy? Warto kupić album o tematyce która nas interesuje. Naprawdę. Człowiekowi nagle oczy wyłażą na wierzch, jak okazuje się jak wygląda czaszka żmiji. (Nigdy by mi nie przyszło do głowy, by wyszukiwać czaszki żmij w Googlach). Wyszukiwarka znajdzie wszystko, jeśli wiesz czego szukasz. Ale żyby poszerzać ogólną wiedzę w danych dziedzinach, żeby wiedzieć czego szukasz - warto inwestować w albumy. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, póki nie poszłam do muzeum, a potem nie kupiłam książki. To takie banalne - słyszy się tyle o tym, ale dopóki się samemu nie ruszy w tym kierunku, to się nie wie co się traci. 
Nie mówię, żeby wszyscy zaraz kupowali "Skulls" (które na marginesie ma więcej obrazków niż treści, i jest absolutnie fantastyczne) Chodzi mi o to, że naprawdę WARTO inwestować w albumy wszelkiego rodzaju. Inspirują, zaskakują, a jeśli chcesz >kopać< głębiej, to masz nazwy i terminy, które ułatwią research w Googlach. :)

29 listopada 2013

28 listopada 2013

Platybelodon skull study || Sketch

Moja najnowsza fascynacja - czaszki przodków słoni. National History Museum w Londynie wywróciło mój mózg na lewą stronę :3 Wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem tego co tam zobaczyłam.

27 listopada 2013

Forest Duke || Sketch

Kolejnt szkic zrobiony przy pomocy mirror painta w Sketchbooku Pro :)

25 listopada 2013

Good Stuff || 07 || Sketchbook Pro

Sketchbook Pro jest bardzo wygodnym i prostym programem przeznaczonym do malowania. Poznałam go w trakcie testowania graficznych aplikacji na iPada. Jest on tak samo dobrym programem jak moi >poprzedni< ulubiemocy: ProCreate czy ArtStudio. Z tym, że posiada jedną maleńką cechę, która wynosi go na prowadzenie - a mianowicie: mirror paint. Jest świetny. Do konceptowania postaci, tworzenia patternów, emblematów i innych takich, jest to wręcz narzędzie idealne. Nie wiem ile bym dała, żeby ten feature pojawił się w Photoshopie :/ użytkownicy PS marudzą o to już od tyyylu tylu lat. I dalej nic z tym nie zrobili. Większość programów 3d to ma, więc nie wydaje mi się, żeby było to trudne do zaimplementowania w Photoshopie.

Tak czy siak, ten feature może sprzedać tę aplikację sfrustrowanym użytkownikom PS, którzy nie używają Paintera (swoją drogą ten mirror w Painterze jest nawet lepszy bo można obrócić osie i zmienić ich kolor) ale jak wiadomo Painter jest strasznie smętnym i tnącym się narzędziem, nawet porządne maszyny mają problem z udźwignięciem większych plików z warstwami i malowaniem dużymi pędzlami, a co dopiero, jakby miało to mirrorować w czasie rzeczywistym)

Jeśli ktoś może przypadkiem zna jakieś addony do Photoshopa z dobrym mirrorem, to dajcie znać ;__:  Do tego czasu będę pewnie używać Sketchbooka Pro :) Apka na iPada jest tania (jakieś 3 funty) ale Sketchbook Pro jest też dostępny na PCty i Maki. Triala można pobrać z oficjalnej strony Autodesku: >> click <<
Jedna  z wielu testowych grafik :) Powstała w Sketchbooku Pro na PCty, ale mam ich znacznie więcej na iPadzie. Trochę "poprawiona" w Photoshopie, bo jednak łatwiej mi się manipuluje grafikami w Photoshopie. Po prostu nie znam Sketchbooka jeszcze na tyle by wszystko robić w nim od początku do końca.

PS: ja wiem, że mirror painting nie powinien być używany do wszystkiego, a na koniec pracy nawet przy konceptach, powinno się tą symetrię "złamać", żeby nie wyglądało to sztucznie. Jednak mirror sam w sobie jest naprawdę użytecznym narzędziem, i zaoszczędza dużo czasu. Zwłaszcza, jeśli masz wykonywać turnaroundy postaci czy propsów czy projektować emblematy i patterny. Dlatego uważam, że fajnie byłoby mieć ten feature w Photoshopie.

Pozdrawiam,
Telka

18 listopada 2013

Good Stuff || 06

Ok, szybciutki update: znalazłam bardzo ciekawego kolesia na youtube, który prowadzi kanał z filmikami na temat rysowania. Materiały są dosyć krótkie (zwykle coś ok 30 minut lub mniej) ale są bardzo rzetelne, i w łopatologiczny sposób tłumaczą jego sposób myślenia :D

Gorąco polecam zapoznać się z tym materiałem:

Mark Chong youtube channel


Edit: xD Tu był 15 minutowy sztampowy szkic enviro, który chyba jednak byl zbyt sztampowy, nawiazujac do komentarza pod spodem. Zdecydowałam się go usunąć, bo była to chyba średnia reklama powyższych filmików :) Jakby nie było, ja oglądam te filmy o enviro, bo się na tym nie znam :D

4 listopada 2013

SpitPaintings || Sketches

Speedy zrobione pod randomowe tematy podawane w grupie Spitpaintingowej na fb którą polecał Coyote. Przyznając, że grupa jest fajna, czuję się jakbym "przegrała z fejsbukiem". Grupa jest użyteczna, ale strasznie się rozrosła w ciągu ostatnich kilku dni, i ciężko śledzić postępy. Przy 3 tysiącach członków było nawet kameralnie. Ale przy 10 tysiącach to już naprawdę jest flood wszystkiego ze wszystkich stron. Niemniej jednak taka grupa mobilizuje do bardzo szybkiego rysowania, i działania skrótami. Można sobie poćwiczyć i prędkość malowania i kreatywność. 
Dochodzę jednak do wniosku, że nie mam czasu na takie zabawy, więc chyba dam sobie z tym spokój. Niby rysujesz tylko te pół godziny, ale  potem przeglądasz wrzuty innych ludzi przez kolejne pół. Nie ma to jak nowe miejsce do prokrastynowania. Hurreyy.

31 października 2013

Object 03 || Sketch

Inspirowane grafiką Biglebowskiego :)

29 października 2013

28 października 2013

25 października 2013

Good stuff || 05 || Create your own IP

Ostatnimi czasy w branży dużo się mówi o problemie, który powoli powstaje a mianowicie: o rosnącej ilości szkół która kształci studentów do bycia koncept artystami, illustratorami i graphic designerami. Co jest w tym złego? - zapytacie. Otóż problem ma strukturę kuli śniegowej. Ilość szkół, która kształci artystów rośnie, powiększa się też ilość darmowych filmów instruktażowych na youtubie, a co za tym idzie, artystów którzy robią grafiki na komercyjnym poziomie jest coraz więcej, w momencie w którym firm wcale nie przybywa. Tak więc - konkurencja rośnie, a ceny usług spadają, bo w wyścigu szczurów graficy zaniżają swoje płace, żeby być bardziej atrakcyjnym usługodawcą niż konkurencja. Sytuacja więc wygląda tak, że uczelnie wypluwają co roku setki kreatywnych ludzi, na których nie ma tak naprawdę zapotrzebowania, więc co zaczynają robić sfrustrowani graficy, którzy szukają, ale nie mogą znaleźć pracy? Zaczynają kształcić jeszcze większą ilość artystów. Koło się zamyka.

Problem prawdopodobnie nie jest jeszcze tak duży w Polsce, ale warto sobie uświadomić o jego istnieniu.

Ze świetnym rozwiązaniem problemu przychodzi Noah Bradley w podkaście z Chrisem Oatleyem, oraz Will Terry, w swojej "przemowie do studentów illustracji". Prawdopodobnie ten temat rozpoczął swoją prezentacją Seth Godin, w której zachęcał kreatywnych ludzi do wzięcia się w garść i wybrania samego siebie, i rozpoczęciu własnego projektu, własnej działalności. W branży temat ten stał się popularny, po ogromnym sukcesie Dana Luvisiego i jego książki. Już teraz widać trend rozpoczynania "własnych projektów" które można potem monetyzować, by przynosiły realny zysk. Wystarczy spojrzeć na "Substrate" Paula Richarda czy na "Niko" Bobbiego Chiu. Noah Bradley, Chris Oatley i Will Terry zachęcają młodych artystów do pójścia w ich ślady, i rozpoczęcia pracy, nad własnym IP. Jeśli temat was zainteresował, i myślicie że dalibyście radę stworzyć coś własnego, bardzo polecam zapoznać się z podkastami Paper Wings Podcast, które z założenia powstały po to, by angażować i zachęcać artystów do pracy nad własnymi projektami.

Wyżej wymienione filmy otwierają oczy na obecną sytuację w branży, i na możliwości, które stoją  przed kreatywnymi ludźmi. Momentami byłam zaskoczona, np. kiedy Noah Bradley oświadczył, że wolałby pracować w kawiarni jako kelner, niż pracować w branży dla podrzędnych wydawców.  W jego mniemaniu lepiej mieć "normalną" zwykłą pracę, żeby mieć stabilną sytuację majątkową, a po godzinach robić powoli coś swojego. Wdł niego dzięki temu możesz skupić całą swoją kreatywność na czymś, na czym naprawdę ci zależy, w przeciwieństwie do robienia słabych grafik do projektów które Cię w ogóle nie obchodzą. To, i wiele innych bardzo ciekawych ideii pojawiło się w tych filmach. Zachęcam do zapoznania się z nimi bo momentami są naprawdę zaskakujące, i zmieniające sposób myślenia na pewne sprawy. 
 
Co o tym myślicie?

Pozdrawiam, 
Telka

23 października 2013

Spirit Hunt || Illustration

Wykończyłam w końcu starą ilustrację, która zalegała mi na dysku :)

16 października 2013

Po co grafikowi fejsik?

Żyjemy w naprawdę ciekawych czasach. Sieci społeczne są większe i mają siłę, jakiej nigdy dotąd nie miały. Internet staje się głównym sposobem trafiania do perfekcyjnej grupy odbiorczej, wszyscy kreatywni ludzie mogą w końcu dowolnie kreować swoje ścieżki kariery, portfolio, mogą łączyć się z ludźmi, którzy ich inspirują, i tak naprawdę dystans do kogokolwiek na kuli ziemnskiej z tysiąca kilometrów zmniejszył się do dystansu "jednego kliknięcia myszą". Posiadamy też te swoje małe kawałki przestrzeni cyfrowej, w której publikujemy kontent, który wytwarzamy.

Portfolia internetowe, strony domowe, galerie na popularnych portalach typu Cghub czy Deviantart. Jak chcesz prowadzić bloga, to najlepiej posiadać wszystkie możliwe konta, i na blogspocie, i na tumblrze, i na wordpressie... jeśli po prostu postujesz grafiki, to powinieneś postować je i na deviantarcie, bo tam dużo ludzi jest, i na digarcie, bo tam jest dużo Polaków, i na CGhubie, bo jest on bezpośrednio najbardziej profesjonalnym narzędziem do budowania porfolio, cg society mimo ostatnich zawirowań losu jakoś wciąż się utrzymuje na powierzchni... A, nie zapominaj też o Behance, żeby pakować wszystkie projekty do odzielnych worów, żeby ładnie je rozdzielić i zaprezentować. Tak samo z robieniem video. Jak robisz filmy, to musisz publikować je i na youtubie, i na vimeo (zwłaszcza jesli sa one artystyczne lub komercyjne, a nie śmieszne, bo od śmiechow to jest youtube z kotami) Nie zapomnij zwienczyć tego wszystkiego kontem na twitterze, by wszystkim dookoła trąbić, HEY HEY, patrzcie co namalowałam! patrzcie! możecie to znaleźć WSZĘDZIE! ale macie, jakby ktoś nie ogarniał, macie tu wszystkie 10 linkow! Zfavujcie na każdym! Bo przecież wszyscy są wszędzie... prawda?

Do tego dochodzi teraz nawet Facebook. Prosty przicisk "i like it" dodawany opcjonalnie do prawie każdej z wcześniej wymienionych stron sprawił, że FB nagle zaczął wieść w tym całym cyrku prym.
Jeśli nie śledzicie mnie na 20 portalach, to możecie śledzić mnie na FB! Tam zawsze są najświeższe informacje ode mnie! Zamiast łazić po zewnętrznych stronkach, możecie przeglądać przecież te grafiki od razu z poziomu fejsbooka! Czyż to nie jest wspaniałe? Bo przecież wszyscy są na fejsbuku. PRAWDA?

Mam strasznie mieszane uczucia, bo nagle okazuje się, że musisz być wszędzie. Spamować wszystkich tym samym crappem, którego ludzie może nawet nie chcą widzieć. O co chodzi z tym rozciąganiem granic, o co chodzi z tym, że trzeba wyjść przed szereg i bombardować ludzi wszystkim co robimy.  Czy aż tak desperacko szukamy uwagi? Czemu jest takie ciśnienie na to, by ludzie likowali grafiki na fejsbuku, i komentowali je. I przede wszystkim, co to daje? Mówi się, że przez FB można dotrzeć do znacznie większej grupy odbiorców, bo ma się prawie bezpośredni dostęp do przyjaciół ludzi, którzy są aktywni na twoim koncie. Ale... po co. Po co rodzina jakiegoś grafika ma widzieć grafiki jakichś innych grafików na swoich ścianach, w momencie kiedy grafik dzieli ten kontent poprzez swój panel?
W momencie kiedy wszyscy wychodzą przed szereg, to nikt tak naprawdę się nie wyróżnia, a wręcz przeciwnie, wszyscy są tacy sami, bo działają tak samo i chcą osiągnąć ten sam efekt, a mianowicie dużą ilość ludzi którzy będą go obserwować. Już pomijam fakt, że na Twoim fejsie udzielają się ludzie, którzy w ogóle z Tobą nie rozmawiają personalnie, wszystko teraz dzieje się wokół tego "pictures culture" które się wytworzyło w ciągu ostatnich 5 lat. Ludzie pozują, pilnują się, żeby nie mówić tego co naprawdę myślą, bo kiedy są szczerzy, wśród tych paruset obserwatorów ZAWSZE znajdzie się jakiś wojujący hejter który myśli inaczej. Więc zamiast pisać, ludzie wrzucają te swoje obrazeczki, tną swoje grafiki na kawałki, dozują je w małych porcyjkach aby w ten sposób wywołać hype podobny do tego który stosuje się w dziale marketingu w gamedevie.
Owszem, można być czasem zahypowanym i zaciekawionym, kiedy masz jakiegoś mistrza, i wrzuca on coś raz na ruski rok. Jakby taki Omen nagle zaczął wrzucać wipy czy jakieś bliskie kadry swoich prac, to wszyscy by się tym tak samo jarali. Ale jacyś graficy w pół drogi do bycia "marką"? Nie sądzę.
Dlatego właśnie nie lubię kiedy takie społecznościowe media jak FB przejmują pałeczkę w prowadzeniu artystów i budowaniu ich grupy odbiorczej. Bo w mediach społecznościowych, najszybciej rozprzestrzeniają się rzeczy absurdalne, czyli wszelkiego rodzaju mody. O, wszyscy mają twittera, to i ja założę. Nie mam co prawda nic ciekawego do powiedzenia, ale założę, żeby likować twitty innych ludzi. Albo - ludzie wrzucają jakieś teasery grafik nad którymi pracują? Super będę robić to samo. Dzięki temu zamiast kreować nowy kontent, rozdrabniamy się na fragmenty, nic nie znaczące w skali życia kogokolwiek. 

Graficy powinni zrozumieć, że FB to mainstream. Minestream to najgorsza grupa docelowa jaką możesz sobie wybrać. To jest grupa, która nauczyła się ignorować niemal wszystko i mało co ją obchodzi. Za to jest świetna w wystawianiu opini, wykłucaniu się, prowadzeniu niekulturalnych dyskusji z argumentami na poziomie gimnazjalisty. Taka masa ludzi może się już dosłownie zacząć wtrącać, zaczniesz pytać ją o zdanie, i zamiast dawać coś im, oni będą dawać coś Tobie. Restrykcje, hate, lub dla odmiany nieograniczony hype. Masy nie lubią zmian, więc idąc tropem "łowcy lików" będziesz robić podobne rzeczy pod publikę. Statystyka rośnie, a co z Twoim poczuciem własnej wartości?

To nie jest tak, że FB jest zły. Sama go używam, głównie dlatego że wielu znajomych zrezygnowało z innych rodzajów komunikacji ze światem. Nie używają już GG czy skypea, nie piszą już nawet smsów, bo wolą swoje smarfony używać do pisania poprzez FB.. Nie mogę się więc oprzeć wrażeniu, że coś co miało łączyć ludzi, tak naprawdę ich dzieli i oddala, z przyjaciół nagle stajemy się biernymi obserwatorami, którzy z przekąsem  spoglądają na poczynania innych. A wszystko dzięki tej kulturze obrazeczków, zdjątek, instagramów. I to dziwne uczucie, że za każdym razem jak jakiś grafik wrzuca coś na fejsa, to stawia się trochę w pozycji chwalipięty. Patrzcie co zrobiłem. Patrzcie co osiągnąłem. Macie, patrzcie, i lajkujcie, żeby jeszcze bardziej podkręcić sobie ego.

Nie wiem jeszcze, na ile to zjawisko będzie odziaływać na całe podziemie grafików. Jednak z pewnością coś się zmienia, bo już sama widzę, że ruch na deviantarcie się zmniejsza, a jeśli ludzie coś piszą, to zwykle o tym, że założyli twittera lub livestreama lub wszystko na raz.



A teraz ja mam pytanie do grafików, którzy publikują swoje grafiki na FB.
1. Czy czytaliście regulamin Facebooka?
2. I co Wam dają lajki na fejsie?


Pozdrawiam,
Telka

Good Stuff || 04

Znalazłam przypadkiem nowe podkasty z działu digital artu. Kiedyś bym nawet nie pomyślała, że takie podkasty mogą w ogóle istnieć, a dzisiaj z przyjemnością stwierdzam fakt, że jest ich coraz więcej i jest w czym wybierać. Podklejam linki, bo może ktoś nie zna.

1. Chris Oatley , a w szczególności jeden z jego ostatnich "artkastów" gdzie gościł również Matta Khora z Ctrl+Paint. Podkast jest przezabawny, a główną jego osią jest Adobe, i ich Creative Cloud z nowym Photoshopem CC . Bardzo polecam :> >> click <<

2. Z powodu grzebania na stronie Oatleya, wpadłam przypadkiem na PaperWings Podcast, który również jest prowadzony przez niego i Lorę Innes. Chciałam zobaczyć co to są za podkasty więc włączyłam sobie pierwszy lepszy o montowaniu portfolio. Uważają, że mit "posiadania portfolio dobrego do wszystkiego" powinien zostać obalony, i podkreślali jak ważne jest żeby się wąsko specjalizować :> Poruszyli też temat tego, by nie klonować swoich mistrzów, i nie kopiować ich prac. Podkast jest świetny, bardzo profesjonalnie prowadzony i naprawdę nie owijają w bawełnę. Z pewnością zacznę ich teraz regularnie słuchać :) > > click << 

23 września 2013

Centaur || Digital Art

Cattle || Sketch

Enchantress || Digital Art


Skończyłam w końcu tę grafikę, i wydaje mi się, że bez sensu się nad nią męczyłam te dodatkowe pare godzin. Czasem grafika po prostu >nie chce się skończyć< i człowiek się morduje żeby dokonać coś na siłę. Meh. Nigdy więcej nie będę się przymuszać do kończenia takich "opornych" grafik. Szkoda czasu -__-

16 września 2013

Good Stuff || 03 || Mischief

Dzięki Chrisowi Wallerowi dowiedziałam się dzisiaj co to jest Mischief :D Interesujący program z fajnym rozwiązaniem problemu rozdzielczości grafik rastrowych. Już łapy na nim położyłam, program póki co bardzo pozytywnie zaskakuje :D

Test zrobiony w Mischief :D

12 września 2013

Nebula || Sketch


Nigdy nie wiem która wersja jest lepsza :P Na tej ostatniej wersji, tu na dole, widać lineart. Ten lineart męczyłam na iPadzie, chyba ze 2 czy 3 godziny, a po wrzuceniu tego do szopa, podmalowalam to w doslownie 15 minut.

Beast || Sketch

Dragonfly2 || Sketch

7 września 2013

Dragonfly || Sketch


Kolejny szkic z przerwy lunchowej :D Dokładnie 66 minut.

5 września 2013

Monsters || Sketches


PCta długo w domu nie miałam, ale i tak malowałam i szkicowałam dużo gdzie tylko się dało, więc zaczynam wgrywać powoli zaległości  :) Trochę się tych szkiców i grafik nazbierało, to tu to tam. Te dwa  szkice są akurat z przerw lunchowych w pracy :)

4 września 2013

Rozwalone piórko do Intuosa || News

Ja to mam szczęście :D Najpierw spiekłam PCta dzięki czemu miałam odwyk komputerowy w domu, a jak już miałam go odebrać podrasowanego z naprawy, to postanowiłam idealnie ogarnąć cały dom, przede wszystkim kąt, w którym pracuję. Tablet mi się strasznie zakurzył bo nie używałam go przez półtora miesiąca więc stwierdziłam, że go dokładnie wyczyszczę mokrą szmatką. Oczywiście piórka nie mogłam ominąć. Przeciągnęłam go szmatą, i nagle miałam dwa piórka a nie jedno ;P 

Tutaj foty jak wygląda rozwalony Grip Pen, jeśli ktoś ciekawy:
Te małe metalowe kawałki są odpowiedzialne za boczne buttony na piórku. Powinny być przyczepione do tego zielonego.
 a to zielone z kolei, wylecialo z szyn w dolnej części obudowy i w niej utknęło na amen, że nawet śrubokręt nie dał rady go uwolnić -__-
złożony prowizorycznie grip pen, z powodu utknięcia tego zielonego jest dłuższy niż powinien :<

Piszę tego posta, bo mimo próby reanimacji tego dziadostwa, nie działają mi boczne buttony, co mnie rozwala (piórko do starego Graphire'a działało po gorszych eskapadach 1, 2 i w sumie kupilam nowy tablet bardziej z przyczyn estetycznych i wygody niż tego, że po prostu coś przestało działać :P)

Także mam do Was jedno pytanie: kupował ktoś jakieś inne piórka do Intuosa? Myślałam żeby dla odmiany kupić Classic Pena lub Art Pena, ale nie wiem czy się opłaca, i czy nie lepiej jednak kupić standardowego nowego Grip Pena, w sumie jak dotąd działał bez zarzutu... :P

PS: tak, wiem że ten GripPen wygląda żałośnie :P

Pozdrawiam,
Telka

20 sierpnia 2013

TABLET MOBILNY OD WACOMA! Cintiq Companion || News

Nie odzywalam sie tyle czasu, bo mam popsutego PCta i nie mam co pokazywać, ale jak sie o tym tablecie dowiedzialam to musialam Was o tym szybko powiadomic :D

A NIE MÓWILAM że będzie niebawem Wacomowski tablet mobilny? http://cintiqcompanion.wacom.com/CintiqCompanion/en/

Tylko czemu taki drogi :<

Pozdrawiam,
Telka

16 lipca 2013

Holidays || Sketch

Filer na plaży, lol. Chyba serio potrzebuje przerwy od rysowania.. xD jeszcze trochę i zacznę wrzucać na bloga furries... i już nie będzie dla mnie nadziei...

Jutro pierwszy dzień urlopu :> Jedziemy z Tomkiem do Wawy na pare dni, więc raczej nie będę postować na blogu :) Może naprodukuję trochę szkiców na ipadzie :)

Edit: oczywiście zapomniałam stylusa do ipada... :P

Pozdrawiam,
Telka

Cartoony3 || Sketch

Jeszcze będę to męczyć, ale jest już prawieeee finish. :D Dziękuję Kiciputkowi za overpainta :> próbowałam podobne włosy osiągnąć, ale wyszły trochę inaczej. I dziękuję Kojotowi za świetne linki do kopalni materiałów z animacji hollywoodzkiej :> Zajrzyjcie, bo są megaaa : >click< >click<

14 lipca 2013

Cartoony2 || Sketch


;___; wciąż jeszcze nie to ;_______; ale będzie mnie ta grafika męczyć xD

Cartoony || Sketch


Ćwiczę sobie taki niby pixarowy styl -___- i mi nie wychodzi. Będę dręczyć temat aż coś wyjdzie -___-

13 lipca 2013

Centaur 2 || Sketch

 ...
Zamiast skończyć poprzednie grafiki, zaczynam nowe. Jakie to typowe.

11 lipca 2013

Faces || Sketchbook

 ...
Więcej doodli ze szkicownika. Podmalowane w shopie.

Llamas || Sketchbook

Podmalowany w szopie bazgroł ze szkicownika. Mam jeszcze dwa pomysły na te lamy. Więc możliwe, że jeszcze coś podobnego wrzucę :P

9 lipca 2013

Centaur || Sketch

...
Może to dokończę jeszcze :>

7 lipca 2013

Lady 01 || Sketchbook


Kilka szkiców z jednej z czwartkowej sesji z modela w studio :) Podmalowane w szopie.