29 listopada 2014

Good Stuff || 20 || Patreon & Tapastic

Patreon - Ponad rok temu wystartowała nowa strona crowdfundingowa, "Patreon". Stronka założona przez Jacka Conte i Sama Yam powoli zdobywała coraz większe zainteresowanie, by urosnąć do poważnej alternatywy dla Kickstartera.
W przeciwności do Kicsktartera i jego klonów, Patron, który decyduje się wspomagać twórcę wspiera go systematycznie za każdym razem gdy twórca publikuje nowy kontent. 
Model biznesowy tego systemu crowdfundingowego jest o tyle ciekawy, że może zapewnić twórcom systematyczne wsparcie, dając Patronom w zamian również dostęp do ekskluzywnego kontentu nie publikowanego szerszej publiczności. Patron może ustalić limity ile konkretnie chce na miesiąc "wydać" na autora. 
Patreon jest głównie celowany do twórców grafiki, komiksów, filmów animowanych, muzyki i video. To po prostu inna forma donacji, która wydaje się bardzo logicznie rozpracowana. Jest to póki co najlepsza alternatywa do kickstartera dla osób, które nie chcą kłaść wszystkiego na jedną kartę i wykonać jednego dużego projektu. 
O Patreonie dowiedziałam się jakiś czas temu, ale dopiero teraz dane udowodniły, że ludzie faktycznie są w stanie na tym coś konkretnie zarobić. 
Piszę o tym dlatego, bo może ktoś skusiłby się na wsparcie swoich ulubionych twórców, albo byłby w stanie sam zaistnieć na tym rynku?
Tak czy inaczej, z pewnością o Patreonie będzie w internecie coraz głośniej.

Aby dowiedzieć się więcej na ten temat zapraszam na wiki i do obejrzenia tego filmiku, który w prosty sposób tłumaczy działanie tej stronki.

♦ Tapastic - dzięki Biramowi Ba właśnie dowiedziałam się o drugim podobnym portalu, ale skoncentrowanym na twórcach komiksów!! Z pewnością ucieszą się wszyscy komiksiarze :3

12 komentarzy:

  1. Na patreona od czasu do czasu zagladam od momentu jak Mikiko Ponczeck zalozyla sobie tam konto. Troche polskich artystow sie na to tez rzucilo, ale raczej z niezaduzym powodzeniam, za to Sakimi-chan czesze wesolo zielone.
    Osobiscie uwazam to za nieglupi pomysl, taki np komiksowy tworca moglby wtedy bezproblemowo publikowac kolejne odcinki. Jedyny problem to odpowiednio duzy (i szczodry) fanbase ;)
    Z ciekawosci zapytam - a ty widzialas cos tam dla siebie ciekawego? Tudziez masz zamiar wystartowac? Na concept artyste na Patreonie sie jeszcze nienatknelam (ale w sumie i nieszukalam).
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł ciekawy, szczególnie fajnie że takim powodzeniem tam cieszą się graficy.
      Nie widzę tam za bardzo siebie, bo nie mam czasu na to żeby robić tygodniowe updejty. No i nie robię też za dużo fanartów, a zdaje się że to wpływa na to czy ma się wystarczająco duży fanbase i zainteresowanie następnym "fanartem" którego narysujesz.
      Myślę też że widoczność danych w dolarach może też powodować jakieś niesnaski - jak ktoś dostaje 100 dolarów na miesiąc to ludzie myślą że "meh, nie ma sukcesu". A jak ktoś odnosi sukces, jak John Sterling albo Sakimi-Chan to sama widzisz że już mowa o "czesaniu zielonych" :D Prawda jednak jest taka, że najpierw trzeba żmudną pracą updejtować tego youtuba czy devianta co kilka dni systematycznie, z dobrej jakości kontentem. Jak ktoś nie jest w stanie zrobić sobie "darmowych" followersów na deviancie, fb, tumblrze czy instagramie, to tymbardziej nie zrobi "kariery" na patreonie.

      Usuń
  2. Próbowałem coś tam na Patreonie publikować przez jakiś czas, niestety jak dla mnie to dobry pomysł ze słabym wykonaniem. Nawigacja strony jest niewygodna, edycja postów jest trudna, nie pamiętam już szczegółów, ponieważ zamknąłem swoją kampanię jakiś czas temu. Generalnie rzecz biorąc, funkcjonalność strony była taka sobie.

    Jeśli chodzi o (web)komiksy, to Tapastic wprowadza podobny "support system", póki co jeszcze chyba ciągle w wersji beta, ale ich strona jest jak dla mnie bardzo dobrze zaprojektowana i prosta w użyciu, więc jestem optymistycznie nastawiony. W tej chwili trzeba mieć chyba min. 600 subskrybentów.

    Póki co, kombinuję inaczej - tych kilka ilustracji z Patreona wrzuciłem na Gumroad jako paczkę, do której co jakiś czas chciałbym dorzucać coś nowego. Jeśli dobrze rozumiem, ktoś, kto ją kupi, powinien mieć też dostęp do aktualizacji, więc działa to podobnie. Tylko ja nie mam ciśnienia, że muszę wrzucać coś raz na miesiąc. Oczywiście, póki co nikt tego jeszcze nie kupił, więc nie wiem, jak to zadziała w praktyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, ktoś kto coś tam robił na tym Patreonie! Super! Prawdopodobnie trzeba nieźle ten swój projekt promowac w internecie, żeby złapać patronów jakichś. Chyba istnienie jakiejś pokażnej bazy fanów przed założeniem Patreona dużo by pomogło.
      I wieeelkie dzięki za info o Tapastic!!! Nie wiedziałam o nim! Dodaję linka do posta!

      Usuń
    2. co do tapastic to celesse juz od jakiegos czasu wrzuca gamercat'a na ten serwisik http://tapastic.com/series/thegamercat i chyba nie idzie jej az tak zle ;)

      Usuń
    3. "Chyba istnienie jakiejś pokażnej bazy fanów przed założeniem Patreona dużo by pomogło."

      No, niestety, tu trafiłaś w sedno. To jest mój problem z crowdfundingiem w ogóle, że te serwisy pomagają najbardziej ludziom, którzy już mają sporo fanów. A więc tym, którzy tej pomocy aż tak bardzo nie potrzebują.

      Usuń
    4. Betty - boshe, jaki ten gamer cat ma świetny art style *u*
      Biram Ba - no niestety, crowdfunding już w samej swojej nazwie pokazuje że trzeba mieć "tłum fanów z portfelem", żeby coś z tym zrobić. To czysta statystyka; im więcej masz fanów, tym większa ilość ludzi wie, że w ogóle próbujesz zrobić projekt. Żeby odnieść w tym sukces trzeba naprawdę stawać na rzęsach, promując się, rozmawiajac z prasą, youtuberami, prowadząc twittera, updejtując często wszystkie kanały jakie się ma. Nie jeden artykuł przeczytałam już o tym, że nawet jeśli ktoś miał pokażną grupę docelową, to projekt nie został ufundowany, bo jakaś mała rzecz poszła nie tak; czy to video promujące było zrobione "zbyt na siłę", czy progi finansowe i dostępne paczki sugerowały że autorzy by chcieli zdobyć 10 razy więcej kasy niż sugeruje goal... Na ten temat naprawdę sporo było napisane, i myślę że jak ktoś próbuje osiągnąć w tym sukces to powinien dużo grzebać w temacie i być na bieżąco z trendami na kickstarterze. Wiesz, po prostu trzeba się wstrzelić w dobrym momencie, z dobrym tytułem, i promować to aż wszyscy będą mieli dosyć info o tym projekcie :P Sęk w tym, że powinno się promować siebie nawet przed rozpoczęciem kampanii. Marketing niestety jest dosyć kluczowym elementem zaisntnienia w sieci.

      Usuń
  3. Obie stronki znam o pewnego czasu ciekawie się dzieje. Osobiście znam znacznie więcej success story z Patreonem niż tylko sakimi. :P Jest nawet komiksiarz co zarabia na swoim nerdowskim komiksiku 10k $ :PPPP

    W Tapastic jest trochę durne to, że nie promują swoich twórców na stronie głównej, nie rozumiem o co chodzi z tą modą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za to możesz czytać komiksy które powstały dzięki supportowi community :) Więc w sumie jeśli o komiksy chodzi, to wydaje mi się to dosyć fair; bo jeśli komiks odnosi sukces, to autor komiksu też na tym zarabia :P

      Usuń
    2. Chodzi mi o to że ich strona by default nie wyświetla komiksów tylko wielki baner dołącz do nas! Durne to trochę.

      Akurat Tapastic nie byłby moim potencjalnym wyborem przez jego skupienie się na obrazkowych web komiksach i zarabianiu z reklam :B Tylko po prostu moim zdaniem brakuje w tym całym projekcie funkcjonalności, dla kogoś kto jeszcze nie ma widowni.

      Usuń
    3. Ich strona by default wyświetla wielki banner jednego z komiksów (prawdopodobnie po wstępnej selekcji).

      "Kelly and thousands of other creators share their comics on Tapastic.
      Check out "Anything about nothing" or join now to discover more comics you'll love."
      U dołu znajduje się przycisk "join tapastic"


      Po zalogowaniu wyświetla sekcje "spotlight", "collections" "popular" oraz "new and noteworthy".

      Usuń
    4. no, i moim zdaniem to jest wystarczająco dobre na chwilę obecną. z pewnością będą jeszcze portal rozwijać :) zawsze może być lepiej. ale i tak jestem pod wrażeniem jakie dzisiaj są możliwości otrzymywania wynagrodzenia za publikowanie kontentu w internecie. Z pewnością jest to znak że internet się zmienia na lepsze miejsce dla artystów :) mnie to cieszy.

      Usuń