Dzisiaj krótko ale bardzo treściwie:
♦ Press X to make sandwitch - A complete guide to gender design in games. - FANTASTYCZNY artykuł o problemach seksizmu i homofobii w grach komputerowych. Materiał jest niesamowicie długi i skutecznie wyczerpuje temat "uprzedmiotowienia" kobiet i "demonizowania" ludzi o odmiennej orientacji seksualnej. Tekst ukazał się na stronce "How to not suck at game design", o której wspominałam parę tygodni temu przy okazji artykułu "Let's get real about concept art" Jeśli właśnie podliknowany artykuł wam nie wystarcza, zajrzyjcie też na inne jego teksty, między innymi "Why marketers fear the female geek"
Na koniec tylko powiem, że cały czas czatuję na video relację z Digital Dragons 2014, która jeszcze nie trafiła do sieci. Jak się ukaże, z pewnością o tym napiszę :)
Pozdrawiam,
Telka
*****************************************
edit: Ten artykuł jest napisany przez 100% hetero kolesia, który podkreśla że uwielbia seksowne kobiety w grach. To o czym pisze to jego ogólne przemyślenia na temat schematów które wyłapał w medium jakim są gry komputerowe.
Zachęca gamedevów do:
- zwiększenia ilości postaci kobiecych w grach. Obojętnie czy jako grywalnych postaci, (co byłoby bardzo miłe nawet z mojego punktu widzenia) czy jako NPCów. I żeby to naprawdę były różnorodne postaci a nie "więcej tego samego" - czyli potencjalnych obiektów seksualnych.
- zaniechać narzucania seksualnych podtekstów w miejscach gdzie ich nie powinno być: takich jak walka, śmierć, śpiączka, szpital, uprowadzenie, brak przytomności.
- jeśli pojawiają się postacie o odmiennej orientacji to by nie narzucać im cech, które są uważane za negatywne przez społeczeństwo: pedofilia, zepsucie, dewiacje seksualne, i by jeśli takie postacie się pojawiają, to żeby nie robić ich orientacji seksualnej zbyt oczywistej i nie robić tej cechy głównym trzonem ich osobowości. (Autor tekstu nie namawia do zwiększenia ilości postaci LGBT w grach - zwraca uwagę że trend pojawiania się tych ludzi jako villianów lub bossów do pokonania znacznie przeważa inne podejścia do tego tematu, co może budować bardzo negatywny stereotyp. Wystarczy spojrzeć chociażby na nową okładkę FarCry4 by zauważyć że faktycznie coś jest na rzeczy)
Napisałam ten edit bo może tematyka ludzi odstrasza, przez co ludzie nie czytają artykułów do końca, lub czytają wyrywkami, przez co nie rozumieją sedna sprawy :)
Seksizm i homofobia w grach to nie problem. Powinny być, tylko powinny być używane świadomie, a nie podświadomie jak to często bywa ;)
OdpowiedzUsuńDawka bezsensownych cycków musi być, bo w prawdziwym świecie tego nie ma za wiele, a geje powinni być różnorodni, to samo kobiety. Tyle w temacie.
Jak słyszę kogoś by wywalić cycki z gier lub panienki w różowym, a geje nie powinni być przedstawiani jako cudaki, to mam ochotę mu dać w pysk.
Nie kasacja! Urozmaicanie! Ludzie są różni, a dla mnie cudaki to lepsi ludzie!
Laski w bikini i ludzie w różowym, łączmy siły w walce o dyskryminacje naszego prawa do bycia cudakami!
Feministki i szowiniści, też dyskryminują i to tych których niby chcą chronić.
Mówiąc feministki mam na myśli obie płci, to samo przy - laski w bikini.
UsuńRainbow Powah!
http://n-pigeon.deviantart.com/art/Bon-Clay-191741610
Dużo się mówi o prawach kobiet, homoseksualistów, a gdzie w tym wszystkim poszanowanie różnorodności.
Często jest tak, że jak ktoś mówi o prawach kobiet lub homosiów to ma na myśli prawa tylko ich odłamka, zapomina o tych o których chce zapomnieć!
Mam wrażenie że nie doczytałeś tego artykułu do końca. On nie piętnował cycków. Właśnie mówił że poza cyckami przydały by się też inne kobiece postacie. Moim zdaniem on własnie nawoływał do różnorodności. To było trzonem jego przemyśleń. Zauważył łatwo rozpoznawalny pattern i stwierdził że jest to wszystko zbyt oczywiste i zbyt do siebie podobne. Podzielił się swoimi spostrzeżeniami z ludźmi :) Moim zdaniem nic w tym złego. Fajnie zobaczyć że jakiś 100% hetero facet też pisze na takie tematy, które zwykle były poruszane przez kobiety :) PS: dopisałam edit pod artykułem. Rzuć okiem jakbyś miał czas :P
Usuńhttp://jeff-vogel.blogspot.com/2013/12/more-arguing-about-women-in-video-games.html ten hetero gość również pisze o tym ( to najbardziej jaskrawy przykład,w innych notkach są inne). Sam robi gry, wiec jego argument o stracie kasy z powodu odstraszenia prawie połowy potencjalnych graczy wydaje się sensowny ;) Widziałam ostatnio jeszcze kilka artykułów o tym pisanych przez mężczyzn ale nie mam linków.
UsuńHeje KJ :)
UsuńDzięki za linka do kolejnego artykułu. Fajnie, bo odnosi on do wywiadu z prawdziwymi kobietami w wojsku, i tego jak one potstrzegają dzisiejsze wizerunki kobiet w strzelankach xD
Ja generalnie nie mam problemu z "porozbieranymi do rosołu" wojowniczkami, niepraktycznym armorem etc, bo często jest to po prostu kwestia konwencji (nikt np nie marudził na niepraktyczne armory męskich Castaniaców z TERY online, mimo że były tak samo seksistowskie jak ich żeńskie odpowiedniki :D Moim zdaniem jeśli cały realm jest utrzymywany w określonym stylu, to to jest po prostu kwestia konwencji :) To samo tyczy się ubranek superbohaterów i superbohaterek z komiksów amerykańskich czy japońskich :) Jeśli świat przedstawiony jest spójny, to nie widzę żadnych zgrzytów. Zgrzyty pojawiają się kiedy design kobiet jest traktowany inaczej niż design mężczyzn. Jak animowane są cycki lasek w sposób w który pulsują, to czemu nie możemy mieć pulsujących kroczy u facetów? xD Wiesz o co mi chodzi. Jeśli iść w takie konwencje, to jednolicie. A nie, że jednych traktuje sie tak, a drugich inaczej. :P
No właśnie ja tego tak nie widzę, bo kolo sam sobie przeczył. Negował czyjeś podejście jako ogólnie złe, dlaczego nie może być różowego rycerza, roznegliżowanej ofiary gwałtu lub policjantki?
UsuńJak mu o tym napisałem i powiedziałem, że nawołuje do robienia na jedno kopyta tylko po przeciwnej stronie obozu gdzie jesteśmy teraz z grami. To mi odpisał, że aktualnych metod projektowania gier nie trzeba bronić bo są więkrzością.
Bullshit. Jeśli chcemy by istniała różnorodność musimy akceptować wszystko! Inaczej to nie ma sensu.
Rzygam poprawnością polityczną, a do niej ten idiota nawołuje, mówiąc jednocześnie, że chodzi mu o różnorodność... bez sensu...
Jak to się mówi: potrzeba matką wynalazków. Dopóki potrzeba pojawienia się większej ilości kobiecych postaci nie zostanie zwerbalizowana przez ODBIORCÓW gier, to gamedevi nie będą sobie głowy zaprzątać zmienianiem grupy docelowej. Tu nie chodzi o wymazywanie wszystkiego co jest i było. Tu chodzi o pokazanie gamedevom że HEY! HEY! kobiety i geje też grają w gry! Przedstawiając kobiety w GTA w sposób seksistowski raczej odstraszacie kobiety i nie będą one chciały grać w taką grę! :P Ja w ogóle mam trochę problem z immersją, kiedy muszę grać postacią męską. Myślisz że dlaczego Dragon Age i Mass Effect czy Skyrim (i inne sławne kultowe rpgi jak Fallout, czy Baldurs Gate czy inne NeverWintery) odniosły taki duży sukces. Dopuscili do koryta drugą połowę populacji, dając możliwość grania postacią żeńską, lesbijką czy gejem. :P Ja wiem, że customizacja postaci jest rzeczą drogą do zrobienia. Jeśli masz starą zgarbioną babinkę, to dochodzi koszt customowego riggu i animacji. Dopóki nikt nie powie głośno, że chciałby zobaczyć starą babcię w grze, gamedevi nie będą sobie tym zaprzątać głowy, i będą dalej klepać to co się sprawdziło, to co się sprzedaje, czyli mainstreamowe poczucie seksualności czy humoru. Wiadomo, że mogą trafiać się geje z depresją lub geje pedofile (są tego liczne przypadki, przecież oglądamy newsy) ale czemu robić to raz za razem, ciągle przypinać zepsucie z homoseksualizmem, dewiacją i chorobami psychicznymi i sprzedawać to ciągle w tym samym "nieco zmienionym" pakiecie? Nie będziemy mieć różnorodności, jeśli nie będzie się w cudzysłowiu "pokazywało" całego spektrum możliwości. Wiadomo, że za wszystkim stoją ogromne koszta. Ale dopóki gamedevi nie będą widzieć że jest popyt, jest zapotrzebowanie, jest zainteresowanie - to nie będą robić NIC w tym kierunku, by nie "wyrzucać pieniędzy i starań w błoto".
UsuńWłaśnie o to chodzi, że on tego nie pokazuje. Cel tego artykułu jest rozstrzelony w pierdyliard stron i nic nie podsumowuje. To tylko trochę hejtu, trochę pseudo mądrości i kilka obrazków. :)
UsuńJeśli GTA odstrasza kobiety to nie jest gra dla nich, co jest bzdurą i tak, bo na bank wiele kobiet nie odstrasza, a tak zaprojektowali tą grę i niech sobie będzie. Ja jestem facetem, a nigdy nie tknąłem GTA, czy to oznacza, że źle ją zrobili? Nie. Po prostu mam w d takie gry i nie będę na nią marnował czasu. Czy to oznacza, że nie powinna istnieć bo ja jej nie lubię? Nie, niech se będzie co mnie to. xD
Ja też lubię grać babkami, zawsze jak jest wybór, to gram kobietą, bo wole. No i lubię patrzeć jej na pośladki, ale to inna kwestia. xD
Marzy mi się zagrać dziewczęcym różowym rycerzem płci męskiej, bo też lubię takie postaci. :3
Tylko uwaga, jeśli będziemy szli w polityczną poprawność to tego też nie dostane! >: |
Brak różnorodności mi przeszkadza i to prawda, że jest jej mało.
Mój problem z tym artykułem jest taki, że nie propaguje on urozmaicenia gier, tylko zmienienie jednego rządu totalitarnego, na inny rząd totalitarny... wielka mi różnica! -_-
Niektóre gry potrzebują silnie zarysowanej postaci męskiej inne kobiecej. Dla mnie Skyrim jest nudny jak flaki z olejem, bo story to kpina i nie wczuwam się w główną postać choćbym nie wiem jak ją wymodelował pod siebie. Nie lubię takich gier, ale wielu lubi.
Czy to oznacza, że powinniśmy iść w jedną stronę, a drugiej powiedzieć "macie pecha"? Nie. Zarówno Wiedźmin jak i Skyrim mają prawo istnieć. To samo się tyczy gier, gdzie kobiety mają cycki na wierzchu, a faceci mają tak wielkiego kutasa, że ledwo chodzą obijając się o swoje arbuzy pod pachami. Mają prawo istnieć. :P
Jeśli gra jest projektowana by być różnorodna jak Skyrim to powinna być jak najbardziej różnorodna, ale jak gra jest robiona stricte pod pewną grupę odbiorców, to ma prawo taka być. W brew temu co ten koleś pierdoli. : |
Czemu wszyscy Ci którzy tak chcą zmiany w rynku gier nie zrobią gry gdzie wszystko jest tak jak chcą by było? Czemu zwalają to wszystko na innych? I tak w tym rynku jest mnóstwo bullshitu gdzie wydawcy lub prezesi mówią twórcom co mają robić, brakuje jeszcze tego by opinia publiczna im mówiła co mają robić. Wara ofiary losu! Ja chce różnorodności nie politycznej poprawnej, papki. xD
Nasz największy problem to komercyjna kicha, powinniśmy walczyć o uwolnienie twórców gier, a nie im wchodzić na łeb i mówić dodatkowo co mają robić. :P
O, tu teraz ciekawy temat poruszyłeś, apropo "publiczności która się domaga żeby tańczyć jak się im zagra". Pamiętasz ten nieszczęsny koniec MassEffecta 3? Który wpienił wiele osób bo nie skończyło się tak jakby oni chcieli? Petycjami i ogromnym hatem wymusili na Bioware aby firma zmieniła zakończenie. Z jednej strony pojawiały się wtedy teksty typu że "Bioware jest słabe bo uległo graczom" ale tak naprawdę, to ta sytuacja pokazała jak bardzo elastycznym medium mogą być gry komputerowe, i szczerze mówiąc uważam że to jest cecha którą warto pielęgnować. Uważam że gry są lepsze, kiedy daje się dużo możliwości wyboru graczowi. Wybór musi znaczyć i musi nieść ze sobą różnorodne efekty. Dlatego głównie był ten ogólny rage na Bioware za ten koniec ME3. Tu nie chodziło do końca o to, że nie było happy endu, tylko o to, że te wybory prawie się od siebie nie różniły - czyli cały ten impakt że coś się znaczy w tym świecie prysnął, bo i tak koniec był jeden, taki jaki zażyczyli sobie developperzy. Ja akurat uniknęłam tego niesmaku, bo nie jestem typem gracza który po zobaczeniu jednego zakończenia otworzy savea i wybierze inne opcje by zobaczyć czym się różnią :) To zakończenie które zaprezentowali mi, bardzo było dla mnie satysfakcjonujące, i czułam że coś pięknego właśnie się kończy :) To mi wystarczało, i nie wracałam do gry, by sobie inne opcje porównać.
UsuńTo że Bioware zrobiło to dodatkowe zakończenie - mnie to nie ruszyło, nawet tego nie ściągnęłam bo poprzednie zakończenie było dla mnie naprawdę wystarczająco epickie. Ale nie przeszkadza mi, że to dodatkowe zakończenie powstało, jeśli zadowoliło to kilkaset tysięcy graczy, którzy czuli się wcześniej zawiedzieni. :) Duży wybór jest zawsze dodatnią wartością. Możesz zagrać jeszcze raz w zakończenie! Ale nie musisz. Nikt Cię nie zmusza.
Tak samo Nikt Ci nie zabrania grać różowym dziewczyńskim rycerzem, jeśli jest taka możliwość. A ja np chciałabym zagrać Ciri w Witcherze 3 :P Po prostu lepiej by mi się grało postacią żeńską, nawet jeśli jest ona biseksualna. :P (hehe można sobie pomarzyć, prawda?)
Wybór nie boli - ale kosztuje. Dlatego trzeba intenstywnie pokazywać że jest zainteresowanie większą różnorodnością.
I Pingu, naprawdę nie wiem w którym miejscu miałeś wrażenie że autor chce popchnąć branżę spod jednego reżimu pod drugi. On naprawdę pisał bardzo kulturalnym językiem, nigdzie nie wysuwał żadnych absurdalnych lub kontrowersyjnych wniosków. Myślę że każdy człowiek który ma "czelność" pokazywania palcem seksistowskich motywów będzie atakowany, bez względu na to czy to jest kobieta, gej czy 100% hetero koles. Takie artykuly kojarza sie ludziom z tecza, feminizmem i innymi tego typu akcjami, a poniewaz nie wszystkie materiały spod tych szyldów są napisane w kulturalny sposób to się od razu automatycznie zakłada że wszystko co porusza podobne tematy jest napisane w podobnej konwencji. A nie jest :)
A puenta była napisana w tym miejscu: http://howtonotsuckatgamedesign.com/2014/05/press-x-make-sandwich-complete-guide-gender-design-games/#inclusive-design
Bioware to cipa bo to kasa i prestiż u nich decyduje. Gdyby mieli w ogóle stałego pisarza/y to nie dość, że na zmianę bez przymusu by się nie zgodził/li, to by i nie potrzebna była by żadna zmiana.
UsuńNie mylmy gry bez konkretnego trzonu jakim jest Mass Effect którego nie jestem wstanie grać bo mnie nudzi xD Z grami gdzie twórcy się przyłożyli do roboty i to widać => patrz Alan Wake <3
Którego zakończenie też mi się nie podoba, ale nie dlatego, że jest z Z DUPY jak w ME tylko po prostu smutne, a ja nie lubię smutnych :< choć dobre jest...
Gra może być dynamiczna np. Minecraft, ale mnie nie insteresują tylko dynamiczne gry bo nie wszędzie to pasuje... i ME to przykład faila nie zwycięstwa, zrobić tak chujowy półprodukt, że aż fani podnieśli sztandary... ale to nie jest jedyny przypadek np. historia Desmonda z AC... ludzie którzy robili jego cześć gameplayu to były nooby które nie chciały pomocy doświadczonych kolegów i widać to po końcowym produkcie. Tyle, że Desmonda nikt aż tak bardzo nie kochał by podnieść sztandary bo za wiele go nie było w grach.
To to jak się wypowiadał to mi obojętne bo wszyscy tak piszą... Właśnie pokazywanie palcem mi chodzi. Dzieci w przedszkolach też pokazują palcem, ten gruby, ten chudy, ten głupi, ten mądry, ten biedny, ten bogaty, ale nie sprawia to że ludzie nagle się chwytają za głowę "Jak on mądrze prawi powinniśmy ich akceptować i jeszcze dodać do naszego światopoglądu to i to".
To zwykłe piętnowanie, co z tego, że seks i przemoc. Chrońmy wszelki dobytek kulturowy nawet ten którego nie akceptujemy, albo mówmy wprost, że chcemy by świat był pod nasze kopyto.
Dalej nie widzę w tym artykule spójności i puenty.
A propo linka. Może chce grać/zrobić grę/komiks/książkę/film gdzie koleś z wielkim pistoletem i urodą Apolla ratuje bezsilną laskę w samych gatkach i gorsecie. Nie wolno mi? Co jest w tym złego. Niektóre kobiety takie są, albo chcą być. Niektórzy faceci tacy są, lub chcą być. Czy jest to złe? Czy to oznacza, że kobieta nie będzie się cieszyła z takiej gry? Czy wszystkie gry są takie?
Miało być dwa posty temu ale zawiesiłam się w czasoprzestrzeni :(
Usuń(Jako że próbuję zaprojektować grę przeczytałam jakiś milion artykułów i statystyk o grach, dane z nich, aczkolwiek pewnie niedokładne bo nie chce mi się szukać teraz)
Problem jest taki że w tym momencie różnorodność wygląda tak: ~15% postaci występujących w grach to postacie kobiece z czego znaczna większość z nich nie jest zaprojektowana tak aby jakaś dziewczyna mogła się w z nimi utożsamiać podczas gry, ale po to żeby napalony nastolatek mógł sobie ściągnąć arty z nimi do fapfolderu. Bodajże ~19% to postacie antropomorficznych zwierzaków itp. Reszta to mężczyźni w przeważającej większości biali, koło 30stki i hetero, bez względu na to że w danej konwencji inny by bardziej pasował/nie miało by to znaczenia. Teraz ogarnij te procenty i porównaj z rozkładem tychże w rzeczywistej populacji, można uwzględnić że obecnie kobiety to około 45% graczy więc mogło być ich w grach nieco mniej niż mężczyzn. Z innych statystyk które pamiętam- latynosi to około 12% graczy i 2% postaci. Spowodowana jest to głównie tym że więksi producenci i wydawcy w pewnym momencie zdecydowali że najłatwiej zdzierać kasę z młodych białych mężczyzn i dla takich produkują gry, nawet nie z powodu swojej wizji a z powodu wyścigu po hajs. Teraz według prognoz to się będzie zmieniać, bo kobiety i dorośli to najszybciej rosnąca grupa odbiorców (i najlepsza docelowa dla twórców indie, ponieważ, uwaga, jest zbyt mało tytułów AAA zaprojektowanych dla nich). "Czemu wszyscy Ci którzy tak chcą zmiany w rynku gier nie zrobią gry gdzie wszystko jest tak jak chcą by było?" Robią, np. koleś z mojego linku, i dziesiątki innych osób, problem że są to zazwyczaj indie i kickstarterowcy którzy nie boją się że ich główne źródło dochodu się obrazi bo gra nie jest o tym co zwykle.
Gdyby:
Usuń1) kobiety i mniejszości były reprezentowane w odpowiednim procencie
2) były reprezentowane w odpowiedni sposób (nieodpowiednia reprezentacja jest tak samo zła jak brak reprezentacji)
to można by wołać o zróżnicowanie gier i rozsądne ilości tytułów z różowymi gejami i laskami z cyckami nie były by problemem. Niestety jest zbyt wiele gier robionych pod jedną i tą samą grupę odbiorców, co nie jest fajne. Teraz ktoś może sobie pograć silnym facetem otoczonym przez ładne dziewczyny ale nie może silną kobietą otoczoną przez przystojnych mężczyzn (nie, pakerzy w power fantasy nie są projektowani dla kobiet). Można pograć stereotypowym różowym gejem, ale jakiś nieróżowy gej nie może pograć nieróżowym gejem (już abstrahując od krzywdzących stereotypów). Ktoś może popatrzeć na tyłek uprzedmiotowionej kobiety ale ciężko znaleźć bohatera będącego jedynie fanservice dla graczek. itd itp. Aha, pokazywanie zgwałconej albo torturowanej bohaterki jako seksownej zawsze będzie złe i niewłaściwe ponieważ utwierdza gwałcicieli w przekonaniu że gwałt jest społecznie akceptowalny (serio, tak samo działają kawały o gwałcie, potwierdzone naukowo). I oczywiście do dupy jest pokazywanie tego tym wszystkim kobietom które były kiedyś molestowane albo nie lubią takiego traktowania a które chciały by pograć od czasu do czasu w gry i co chwila widzą w nich napastowane bohaterki. Można o tych problemach pisać książki (niektórzy już to robią), to nie są wymysły feministek czy mniejszości tylko realne zagadnienia o których wiedzą projektanci gier, krytycy mediów, socjolodzy i oni mówią że trzeba coś zmienić a głosy o tym że wszystko jest ok wychodzą głównie od białych hetero facetów (omg zaraz zmienię się w social justice blogera) którzy mają problem bo ktoś rusza ich gry. Iiii tak, gracze mają święte prawo mówić twórcom gier co mają robić, tak jak inni konsumenci producentom. Ich praca to robienie takich gier i zarabianie na tym kasy, najlepiej im to wychodzi gdy celują w największą grupę odbiorców. Jeśli nie będą wiedzieć czego chcą odbiorcy to niby jak mają tego dokonać? W dodatku zauważyłam że są znacznie mniej przywiązani do swoich gier niż ich fani i bez problemu wprowadzili by dodatkowe postacie i zmiany w fabule gdyby zysk z tego miał być większy niż kasa przeznaczona na te zmiany.
tl.dr: Pozorna różnorodność w grach jest pozorna, ponieważ jest kreowana z myślą o jednej grupie odbiorców, spora część społeczeństwa jest pokrzywdzona w tej sytuacji i tym najpierw trzeba się zająć a potem większą "różnorodnością". Zresztą z filmami i książkami jest tak samo- czyli źle.
Sorry za post pod postem ale nie chciało mi tego wysłać w jednym kawałku bo przekroczyłam limit znaków :P
Zrób grę jaką chcesz, umieść tam tak silną kobietę jak tylko chcesz. Nastolatki i tak ściągną jej fanarty z neta i do nich zfapią, więc się nie przejmuj, bo o to nie trzeba się martwić, faceci lubią różne kobiety, a różnorodność jest plusem.
UsuńObczaj My Little Pony, serial zaprojektowany pod dziewczynki przez kobietę, opowiadający o przygodach 5 samiczek kucyków, każda z bardzo dobrze zarysowaną silną osobowością, a większość fanów to nastoletni i dorośli mężczyźni, fapiący do nich jak pojebani. (dosłownie i w przenośni)
RÓBCIE WASZ SZIT, a nie przejmujcie się kto robi co i ile tego jest. Jak zrobicie dobry produkt to się sprzeda. A gracze nie wiedzą czego chcą puki tego nie dostaną, więc gdybanie co im się spodoba to bullshit z podręcznika CI Games, gdzie prezes który jest półgłówkiem mówi swoim ludziom co się sprzeda, a co nie.
Nie daje to jednak nikomu prawa negować innych gustów, różnorodność, nie poprawność polityczna. Poprawność polityczna nie sprzyja różnorodności, ani równości. Czy można mówić o równości gdy ktoś jest "równiejszy od drugiego"?
Nie patrzcie innym na ręce, bo to pusta gadanina, róbcie co wam dusza każe. A graczom się spodoba, albo przejdzie bez echa.
To jaka jest teraz pula gier wynika z tego, że zostały zaprojektowane przez samców dla samców jak oni sami, bo taki mieli plan i się go trzymali.
Jeśli chcecie kobiecego głosu, to róbcie gry. Nie oczekujcie, że miłośnik fantasy będzie robił grę SF - obrazowo mówiąc.
Pokazywanie seksualności ofiary gwałtu jest złe, ponieważ uczy gwałcicieli, że to co robią jest dobre? Dla mnie to kretynizm, ludzie którzy gwałcą, mordują, maltretują innych ludzi są chorzy psychicznie, dosłownie, życie im nasrało w głowie. Gra tego nie zmieni. Pomijając fakt, że tego typu działalności najczęściej są robione przez kolesi których masz zamordować kilka sekund potem.....
UsuńGry, książki, filmy i komiksy są po to byśmy doświadczali rzeczy których w życiu byśmy naprawdę nie zrobili, a nawet nie chcieli zrobić. Patrz gra o tron, czy ten serial uczy, by mordować ludzi którzy chcą to samo co my, a tylko jedna osoba może to mieć?
Proszę was bardzo o to czy masowe media mają wpływ na zwyroli gada się od lat, jak na razie to stek bzdur.
Jak ktoś ma najebane w bani, to ma najebane w bani. Normalny człowiek, nie powtórzy tego co widział w grze, filmie czy co wyczytał w książce, bo ODRÓŻNIA RZECZYWISTOŚĆ OD FIKCJI.
Pominiemy to, że w grach i nie tylko najostrzejszą ofiarą przemocy jest facet...
No to jak Ty byś Pingu widział większą różnorodność w grach? Tak żeby zmienić to co mamy teraz, i żeby nie sprawiać że jedna strona będzie równiejsza od drugiej i aktualni gracze nie poczują się urażeni? Czy Ty w ogóle nic byś nie zmieniał, i zostawiał to tak jak jest, i drażni Cie że ktoś pisze na takie tematy ogółem?
UsuńI nie mam nic przeciwko klasycznym fabułom typu heros ratujący heroinę. Widziałam ostatnio komiks Davea Rapozy który opowiada WŁAŚNIE TAKĄ HISTORIĘ. Ale ubrany w fajny kostium czyta się tak samo dobrze jak i oryginalne fabuły :) Nie mart się tym, że robiąc to co Ci się podoba zaraz zostaniesz przez nas zaatakowany :P To nie jest wojna, nie musimy wybierać "stron". Możemy doceniać i cieszyć się seksismem w grach, ale możemy też jednocześnie przeczytać taki artykuł ze zrozumieniem, podyskutować, zaakceptować ten stan rzeczy i zauważyć że te schematy istnieją. Nikt nie każe Ci wywalać Pulpa do kosza, nikt nie zabrania Ci rysować panienek w gorsetach z cyckami na wierzu. I tak, spora część kobiet chciałoby być panienką w gorsecie, która czeka na ratunek. Nic nam do tego kto jakie ma priorytety. :)
KJ: widzę że odrabia się "prace domowe" :3 No ja akurat się w 100% z Tobą zgadzam, masz bardzo zdrowe podejście do tego tematu. Tu nie chodzi o jakieś wychodzenie z pochodniami. I oczywiście, tak jak Pingu Tobie odpowiedział; teoretycznie żeby to najszybciej i najskuteczniej zmienić trzeba byłoby zrobić po prostu grę/komiks/książkę samemu. Z tym że to nie jest takie proste - nawet w teorii. I prawdopodobnie jedna gra niewiele by zmieniła, i dlatego trzeba na te tematy rozmawiać. Jeśli więcej ludzi spojrzy na fakty, zrozumie je i spostrzeże te patterny które się tutaj nawarstwiają, to może jedna i druga osoba, w jednej czy drugiej firmie zauważy ten system i postara się delikatnie go nagiąć w jedną lub drugą stronę. Ten proces musi być powolny ale systematyczny. Nie od razu Rzym zbudowano, jak to się mówi. To nie może być "rewolucja" bo rewolucje zawsze usiśniają jedną ze stron, a przecież tego nie chcemy. Tu chodzi o naciągnięcie trochę tych klisz i wypełnienie ich innymi wartościami. Ciekawa jestem czy Oculus Rift i Facebookowy MMO RPG dołoży swoją cegiełkę w tym temacie :) Facebook to równe 50/50 jeśli chodzi o płeć użytkowników xD
UsuńBtw: Jeśli spojrzysz na azjatyckie produkcje to większość produktów które zawierają super seksistowskie typy żeńskich NPCów, posiadają również ich męskie odpowiedniki :) Wystarczy spojrzeć na Final Fantasy gdzie prócz typowego męskiego protagonisty masz cały wachlarz postaci pobocznych, o różnych wielkościach, kształtach i osobowościach xD Oczywiście wszystko sprowadza się do jasno odczytywalnych stereotypów typu "mięśniak" czy "emo". Prawie zawsze trafi się jakiś potencjalny gej. Prawie zawsze trafi się sexi sado maso. To są postaci poboczne które są, dedykowane dla żeńskiej cześi odbiorców, i jakoś współegzystują z żeńskimi cycatymi postaciami i uwaga: NIKT NIE MARUDZI! Wszyscy są zadowoleni! :P Może zachodni gamedevi powinni wziąć Japonię za przykład ha ha ha.
Nie tyle drażni, co to mój konik :D Ja lubię o tym gadać, co boli Proxiego jak tylko zaczynam ten temat w grupie innej niż nasze trio, bo to temat wysokiego ryzyka xDDDDD
UsuńWiesz miałem/mam lęki z tym związane bo chce robić rzeczy które się wielu ludziom nie spodobają, ale walczę z tymi moimi demonami, bo to głupie i to samo radze wyżej naszej koleżance z dyskusji. Pewnie brzmi to agresywnie, ale ją dopinguje, by miała w dupie i robiła co chce.
Jak ja bym widział rynek gier? Mniej polityki więcej wolności i swobód artystycznych. Gry to dla mnie sztuka i cokolwiek choć odrobinkętyśkemałą śmierdzi cenzurą. To zobaczysz mnie jak wyskakuje z kataną-łańcuchową w epickim slow-mo krzycząc coś w stylu "LUBIE PLACKI!!!".
Ja widzę TYLKO 2 problemy w _kulturze_ rynku gier.
Pierwszy problem jaki widzę, to weźmy przykład Speedrunersów, dlaczego jest tylko jedna postać kobieca, choć możliwe, że płonąca głowa to ona. Mamy tam też postać kolesia jednorożca w różowym \o/ chyba nie muszę mówić którą postacią gram cały czas, ale czy to źle, że jest tak dobitnie gejowski? Gdyby taki nie był to by mnie w ogóle nie interesował. Kocham takich Okama.
To jest gra gdzie model "dla wszystkich" pasuje, ale nie wszystkie takie są i nie powinno się robić wszystkich gier w ten sposób. Jeśli jednak pasuje pod ten model, to problemem jest to, że robi to biednie. W betę nie chciałaś w ogóle z nami grać bo były tylko 4 postaci w tym 3 oczywiście męskie i 1 płci nieokreślonej, dobrze, że jest gejowska postać bo ją kocham.
Drugim problemem jest to, że mamy mało kobiet które robią swoje produkcje, ale to nie jest problem który się rozwiąże debatami: "co rynek gier powinien zrobić dla kobiet i mniejszości seksualnych".
To jest robota dla kobiet które chcą TWORZYĆ swój shit. Jeśli chcecie zmienić rynek, UCZESTNICZCIE W NIM AKTYWNIE I KONSTRUKTYWNIE, A NIE POLITYCZNIE.
Politykowanie jest dla idiotów i złodziei, liczą się ludzie czynu!
Bądźcie ludźmi czynu, a będzie więcej produkcji z kobiecego punktu widzenia, facet za was tego nie zrobi, bo nie umie!
2 post
UsuńBa, większość facetów nie rozumie kompletnie kobiet, a homosie budzą w nich strach i niepewność, bo ich też nie rozumieją. Kobiety tylko nauczyli się mnie bać... i dlatego fromują ich uproszczone modele z tego co rozumieją, ale nie oczekujcie, że to się zmieni, bo to na dzień dzisiejszy bez odpowiednich technologi niewykonalne. Mimo szczerych chęci!
Nawet ciebie Telka homo trochę brzydzą :P
Nie każdy może być jak ja, czyli ktoś kto zobaczy fiuta w męskim tyłku i dla niego nie będzie to szokujące. Niektórzy jak ty starający się być tolerancyjni odwrócą wzrok z obrzydzeniem, a tacy jak nasz Rafi rzygną i zaczną kląć "jebane pedały" xD
Nie bez powodu myśleliście, że jestem gejem przez pewien czas, bo byłem bardzo pozytywnie nastawiony do homosiów, a czegoś takiego wielu heteryków się panicznie boi :P
Jest jeszcze trzeci problem, ale to się tyczy całego świata. Jesteśmy ludźmi zamkniętymi w naszej skórze, nie potrafimy zrozumieć każdego i jesteśmy bardzo strachliwi boimy się własnego cienia.
Wszyscy ludzie są tacy ułomni, ale ważne jest to by próbować choć wyrosnąć z tego i nie patrzeć na innych ludzi jak na bezimienny tłum z obozu wroga. Tylko jak na indywidualne jednostki, które po prostu chcą mieć swoją przestrzeń do życia, bez konieczności ciągłej walki o hałst wolności.
Zabraniając (prawnie lub społecznie) np. przedstawiania seksualności ofiar przemocy, uszczuplasz czyjaś wolność.
Nie chodzi o to, że ja pragnę takich treści, jak zabiją mi kobietę którą lubię w grze lub filmie to potrafię obrazić się i nie skończyć! Dla mnie to tak jakby ktoś rozdeptał na moich oczach szczeniaczka albo kotka.
Mimo to nie chce im zabierać wolności tworzenia takich treści, po prostu nie zagram w ich grę! Nie na złość! Z wyboru! Jak będzie za mało gier gdzie nikt nie krzywdzi kobiet które lubię, to zrobię własną!
W sumie z tego powodu marzy mi się własny komiks xD
Chce komiks który od początku do końca będzie taki jak chce bez rzeczy które nie lubię. Nawet jak komuś się to nie spodoba!
Tak to widzę.
Telka, nie gadać, działać! >: D
UsuńMirrors Edge zrobił więcej niż tysiące artykułów pseudo obrońców praw kobiet i mniejszości seksualnych.
Hehehe :) No to do dzieła xD PS: ja naprawdę myślę że ten Twój projekt to może być coś bardzo oryginalnego :3
UsuńMiejscami będzie, trzon szczególnie, ale mi na oryginalności nie zależy właściwie. Wręcz przeciwnie, jestem miłośnikiem mainstreamowych rzeczy i na pewno się u mnie znajdą, tylko połączone w specyficzny sposób. xD Byle bym sam miał z tego fun.
UsuńDzięki ;) Ja też czekam na coś więcej z twoich ostatnich wstępów, owocek dobrze wróży, choćby jakaś krótka forma.
Cokolwiek z fantasy stworkami w twoim wykonaniu bardzo chętnie obczaję, a jak będą do tego cycki to z zwielokrotnioną przyjemnością xD (szczególnie centaurzyc i harpii jak najwięcej :P )
Ej, ale ja lubie grac napakowanymi kolesiami! :<
UsuńA tak poważniej, to podzielam zdanie Przemka :> Jakoś nie podoba mi się ten artykuł, a sądzę że coś na temat gier dla kobiet wiem.. w końcu pracowałam (i nadal co nie co robię) dla Artifeksu :D Różowe stroje, słodkie kotki i klejnoty - tłum tego się domaga ;) Więc skoro chcą to niech mają! :)
Tak samo nie kumam trochę o co chodzi z tym zmianami pod kobiety. Co nie co ich już gra a skoro grają... to chyba im się podoba? A jesli nie, to nic nie stoi na przeszkodzie (szczególnie teraz!) aby samemu zrobić grę z silnymi postaciami kobiecymi. :)
A tak już podsumowując niech koleś sam zrobi taką grę a nie wypisuje tone tekstu na ten temat^^ Ja jestem za wolnością twórczą. Powinno się dążyć do tego aby developerzy mogli tworzyć to co chcą a nie przejmować się poprawnością polityczną / religijną / to co wydawca powie itp itd.
Nie szukać jakiś poprawności i na siłę starać się zadowolić każdą grupę, bo sie jeszcze smutni poczują.
Ogólnie dużo gier to gnioty bez polotu niestety i warto by wprowadzić ciekawe postacie, oryginalne story i nowe pomysły na gameplay ale skoro i takie rzeczy się sprzedają, to niech będą. Całe szczęście jest dużo indyków wartych uwagi. :) A tak przy okazji warto pamiętać że produkcja gier z segmentu AAA+ kosztuje kupe kasy, więc nie ma się co dziwic że wielkie studia nie robią wielkiego przewrotu bo to poprostu ryzyowna zabawa niestety :o
[Tak zbaczając z tematu trochę, polecam Ci telka Deus Ex: Human Revolution. Wszysto tam wgniata w fotel^^]
Dokładnie, wszystko dla ludzi.
UsuńWiele kobiet chce czasem wcielić się w takiego stereotypowego macho, a faceci jak ja, chcą się wcielić w sexy laskę z gołym tyłkiem i kręcić nim na prawo i lewo. Skądś wzięło się te 45% kobiet w grach.
W tym tłumy cosplayerów półnagich kobiet rozmiarów i kształtów wszelakich oraz facetów w sukienkach, jakich pełno na konwentach. Większość postaci w które się wcielają pochodzą z tych "seksistowskich i homofobicznych" gier, ale dla nich są źródłem pewności siebie i wolności.
O tutaj mam fajną fotkę. Cospleyerka wciela się w postać Sara Pezzini aka Witchblade, detektyw z wydziału zabójstw, która często musi walczyć z supernaturalnymi zagrożeniami wykorzystując stary jak wszechświat artefakt który zazwyczaj rozrywa jej ubranie i kończy pół naga :P
UsuńObok niej twórca tej postaci Marc Silvestri.
https://twitter.com/Marc_Silvestri/status/457660640937517056/photo/1/large
Natomiast tutaj kobieta wciela się w faceta Roronoa Zoro, a jest to jeden z najbardziej męskich facetów jakich w życiu widziałem xD
http://2.bp.blogspot.com/-rsbvGuUtEww/UCnV8E3cX5I/AAAAAAAADc0/IasJjw3hW3c/s1600/female_zorro.jpg
W prawdziwym życiu nie możemy być inną osobą, ale w wyobraźni tak, gry w tym pomagają ogromnie i niszczenie czyjejś wolności twórczej uszczupla pulę ludzi w których możemy się wcielić.
Jednak segment kobiecych postaci jest obecnie dość uszczuplony, choć moim zdaniem się rozwija. Za jakiś czas będziemy mieli szerszą gamę kobiecych grywalnych postaci. Z korzyścią dla każdego! Nie szykanujmy tylko innych gier.
Grał ktoś ostatnio w najnowszego Tomb Ridera? :) Fajnie tam zrobili Larę, jest dość mocno wiarygodna, kobieca i mimo to ciekawa, a gra jest AAA i bardzo dobrze zrobiona. Choć mam nadzieje, że ktoś jeszcze zrobi też oldschoolową przerysowaną wersję gdzie jest bardziej jak chłopczyca sexbomba z wielkimi boobsami bo taka też jest fajna ;)
O matko ile tekstu! Skąd na to czas brać :)
OdpowiedzUsuńNo nic, pewnie jakoś w wolnej chwili ogarnę ale jak rzuciłam okiem na obrazki, to widze że coś tam mu w Deus Exie nie pasuje - grze idealnej! :>
Tak a propo tematu trochę to może to Cie zainteresuje http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,15976135,No_prosze__w_2014_roku_ktos_zaklada_nowe_czasopismo.html mnie zwaliło z nóg xDDDD
Pumax, to nie tak że jemu coś nie pasuje :D Po prostu pokazuje przykłady które potwierdzają zaobserwowane patterny :) Pokazywał tam też np ten epicki shot na tyłek Mirandy z Mass Effecta, który mi jakoś nie przeszkadzał w grze, ale wiem że był kierowany do facetów,by im pokazać w oczywisty sposób że ta postać jest seksowna. Ujęcia podkreślające jej atrybuty w taki sposób pojawiały się nawet w momentach w których nie powinno się myśleć że postać jest seksowna (np moment jej śmierci: zobacz te fantastyczne ujęcia: http://i1.ytimg.com/vi/Xcc9QkyJwOc/maxresdefault.jpg , http://i283.photobucket.com/albums/kk299/dianathehutt/snaps/me3/MassEffect32012-04-2109-40-16-32.jpg (i o tym był akurat rozdział, w którym pokazał tego szota za jeden z przykładów)
UsuńTakże wiesz, nawet jeśli ja uwielbiam MassEffecta, to muszę przyznać kolesiowi rację. I to wcale nie zmniejsza mojej miłości do ME w żaden sposób :)
A co do tej gazety: Jeśli ktoś te modelki ustawiał w ten sposób z takimi i takimi itemami, to to wina fotografa i człowieka od propsów xD Nie mniej jednak pomysł mnie rozwalił.