♦ DeviantArt App - w końcu, po TYYLU latach dA stworzyło prawowitą aplikację na smartfony. Appka ma zupełnie inny layout, który jest zdecydowanie bardziej wygodny niż tradycyjna stronka internetowa otwierana w przeglądarce na telefonie. Layout przeglądania grafik to kafelki, czyli mamy do czynienia z mozaiką grafik bez widocznej nazwy autora i tytułu pracy. Można sobie kliknać, żeby dowiedzieć się takich "szczegółów". Ilość favów jest teraz łatwa do zauważenia, bo wyświetla się wielkimi literami w dolnej części ekranu. Cała oprawa graficzna jest w ciemnych kolorach, więc można się spodziewać podobnych zmian na przeglądarkowej wersji dA. Póki co jestem olśniona prostotą tej appki, to naprawdę cudowne, że w końcu można się cieszyć dA na telefonie. Myślałam że kafle będą mi przeszkadzać, ale idzie się przyzwyczaić. Tak samo jak do nowego loga dA ;) Appka dostępna jest na iPhonach i Androidach.
♦ PermaNoobs - forum dla grafików, którzy "ciagle czują się noobami". W myśl zasady, że człowiek, uczy się całe życie, mamy tutaj nowe forum gdzie można spotkać teczki profesjonalistów z wieloletnim stażem, którzy chą być "jeszcze lepsi" :) Zdecydowanie jest to jedna z tych inicjatyw, której trzeba przyklasnąć.
♦ Disney ScreenCaps - stronka pełna still frameów z animacji. Wbrew tego co sugeruje tytuł, znaleźć tam można nie tylko stille z filmów Disneya. Świetne do studiowania światła, kolorów i kompozycji w filmach animowanych. Jest sporo podobnych stronek na sieci, akurat ta ostatnio wpadła mi w łapy.
♦ Burżujska Ławeczka - trafiłam na tą serię przez przypadek, szukając jakichś informacji na temat SecretService. Ławeczka jest serią o kulisach polskiego dziennikarstwa growego. Bierzcie pod uwagę, że nie jest to super profesjonalna seria, wulgaryzmy i nowomowa są na miejscu, ale naprawdę jest to kopalnia ciekawostek i anegdot na temat dziennikarstwa, mediów i sceny youtuberów w Polsce. Ponieważ jak dotąd słuchałam podobnych materiałów po angielsku, bardzo mnie zaciekawiło jak wygląda rzecz na polskim podwórku :D Panowie bez owijania w bawełnę opowiadają jak dziennikarstwo growe działa, jaka jest konkurencja, jak było kiedyś jak jest teraz i jak traktują ich PRowcy i developperzy. Fajna rzecz do przesłuchania dla tych, którzy czytają polskie media growe.
A teraz coś trochę z innej beczki: wideoteka na grudzień
♦ Shirobako - naprawdę zaskakujący slice of life, który urzekł mnie głównie dlatego, że w dosyć wiarygodny sposób odzwierciedla środowisko studyjne. Zauważyłam wiele podobieństw z pracą w studiu robiącym gry, artyści mają podobne problemy, i w podobny sposób są one rozwiązywane. Wszystko oczywiście jest okraszone zdrową dozą humoru - bardzo polecam to anime tym, którzy chcieliby się dowiedzieć jak mniejwięcej studia funkcjonują.
Szczerze mówiąc nie zamierzałam tu na blogu kiedykolwiek pisać o anime, ale może jest szansa że ktoś z Was mógłby polecić mi coś podobnego?
♦ IndieGame: the Movie - dokument opisujący kulisy powstawania takich gier jak MeatBoy, Fez i Braid. Pokazuje jak bardzo trzeba być zdeterminowanym i ile trzeba poświęcać by gra odniosła sukces, oraz ile ten sukces kosztuje. Jeden z tych filmów które sprawiają że człowiek czuje się naładowany energią i motywacją po jego obejrzeniu.
♦ Video Games: the Movie - dokument o historii i rozwoju gier video, z naciskiem na to jaką skalę osiągnęły dzisiaj w porównaniu do ich skromnych początków. Trochę o kulisach powstawania gier, i o przemianie społecznej stanowiska gier - z czegoś co było dla nerdów, do czegoś co jest dzisiaj mainstreamem.
♦ Free to Play the Movie - świetny dokument na temat e-sportu, dostępny dla każdego do obejrzenia poprzez platformę Steam. Oczywiście trzeba mieć na uwadze że rzuca on reflektory na scenę esportową Doty2, a ponieważ Steam i Dota 2 należą jednocześnie do Valve, to miejcie na uwadzę, że mogli trochę przypudrować i upięknić to zjawisko. Nie mniej jednak jest to najlepszy dokument na temat fenomenu e-sportu jaki widziałam, więc polecam obejrzeć tak czy siak :3
Szczerze mówiąc oglądam ogromną ilość tematycznych filmów i dokumentów. Jeśli uważacie to za przydatne, to mogę częściej wrzucać tytuły :3
"Szczerze mówiąc nie zamierzałam tu na blogu kiedykolwiek pisać o anime, ale może jest szansa że ktoś z Was mógłby polecić mi coś podobnego? "
OdpowiedzUsuńBAKUMAN! \o/ polecamy my, pingu i rafi :P
Historia dwójki chłopców którzy postanawiają zostać Mangakami (są też fajne wątki miłosne lul)
Czy to nie jest czasem anime, gdzie ten koleś postanowił zostać mangaką tylko dlatego żeby ta manga została zekranizowana i by jego ewentualna miłość mogła zostać voice actorem do tego anime? ^^" I że oni mieli sie pobrać jak to osiągną?! XD To naprawde słaba motywacja moim zdaniem XD
UsuńO_____________O co za abominacja człowieka ci takie bzdury nagadała...
UsuńPo pierwsze to to, po drugie nie dlatego postanowił zostać Mangaką.
By zostać mangaką namówił go koleś który został jego partnerem i pisał historie które on rysował. Małżeństwo z miłością jego życia było DODATKOWĄ motywacją by ich manga została zekranizowana, a dla niej by została świetnym Seyou. To był wątek który miał tylko domknąć historie. Cała seria jest tylko i wyłącznie o tym jak ciężko pracowali i jak się rozwijali, by spełnić swoje ambicje, właściwie wszystkie inne postaci romansowały bardziej niż ta dwójka :P
Dla mnie też to słaba motywacja, dla mnie małżeństwo to praktycznie koniec życia, ale to naprawdę tylko klamra. Całe story jest mega, a postaci epickie O_O
Nigdy bym nie przypuszczał, że taka historia mnie tak powali.
W moim rankingu jest to manga #1! Oczywiście po #0 na którym siedzi sobie One Piece.
Na koniec dodam. Rrrroooollll!!!! Letz hospitaru! o/
Okey... to może dam drugą szansę temu anime, i obejrzę 3ci odcinek... XD (bo oglądałam dwa pierwsze po których dałam sobie spokój) ^^"
UsuńWiesz ma prawo ci się nie podobać :)
UsuńW sumie to m&a kierowane do chłopców, mimo, że story pisała babka. Są tam motywy z którymi raczej utożsamiają się faceci. Dużo rywalizacji, bromance, testosteronu, obsesji, autyzmu i autodestruckcji <3
Takie male romance jak wszystkie shouneny.
Shouneny mają dużą widownie wśród kobiet, ale ten shounen jest dość specyficzny, ponieważ jest dość realistyczny i bez utożsamiania się z bohaterami może być trudno. Tak czy inaczej 3 odcinki to za mało :P
Ja z rafim akurat oglądaliśmy to jak było jeszcze wydawane. Czekaliśmy na nowy sezon z krwiakiem w gałkach ocznych :D
Ok, przekonałeś mnie... XD Obejrzę parę odcinków w ten weekend :3
UsuńBakumana trzeba przeczytac, anime duzo traci jesli porownywac. Poza tym wizualnie jest przepiekne (w sumie cokolwiek od Obaty jest piekne *,*)
UsuńZa to manga traci wspaniałych aktorów głosowych.
UsuńTa moc kiedy Saiko mówi Shuujin do Shuujina, a Shuujin do Saiko, Saiko i jednocześnie ten zaanimowany glare w oczach totalnego rozpierdolu epickości kiedy to mówią O_O
No i Nizuma dużo zyskuje dzięki animacji i głosowi, te jego wygibasy na krześle i moja ukochana scena ROOOLLL LETZ HOSPITARU! o/ eh to trzeba zobaczyć w ruchu by naprawdę docenić :D
Choć fakt, manga jest śliczna, plus tego, że pracują w dwójkę, wizualnie jest bardziej dopieszczone niż prace artystów tworzących zarówno story jak i ilustracje.
Oglądał ktoś Death Note? To manga tych samych autorów. Nie do końca jestem fanem przez wydarzenie z półfinału serii, przez które olałem resztę i obejrzałem tylko zakończenie heh, nie moje klimaty, ale warto wspomnieć to anime. Jest naprawdę dobre, szczególnie jak ktoś lubi mroczne klimaty i smutne rzeczy.
Bakuman jest totalnym przeciwieństwem, to apoteoza pozytywnego nastawienia i radości z życia. :3
DeathNote jest odlotowe.. wlasnie do tej polowy. I manga i anime zostaly zepsute ta druga czescia, ktora jest o wiele slabsza.
UsuńNie ogladales do konca? Ale koniec jest najwspanialszy. I Ryuk jak zawsze zabojczo szczery (pun intended).
A co animacji to np. takie Shingeki no Kyojin starsznie duzo zyskuje, bo styl Isayamy... coz trzeba sie przyzwyczaic ;)
Oglądałem tylko połowę i zakończenie, ale nie wiele pamiętam :P
UsuńTak Ryuk wymiatał, choć to straszny skurwiel :)
Attack on Titan nie oglądam i nie ruszę, nie moje klimaty jeszcze bardziej niż Death Note.
No mangi są ciekawe pod tym względem, są artyści którzy rysują nieziemsko, wspomniany wcześniej Obata. <3
Są tacy co mają ekstra styl, ale chujowo go wykorzystują, a przy okazji czasem walną takie byki, że głowa mała, jak Tite Kubo.
Kolejny typ to tacy co, rysują po prostu okropnie, jak Isayama.
No i ostatni, ci którzy mają BARDZO "oryginalny styl" do którego trzeba się przyzwyczaić z początku, ale potem okazuje się, że jest cudowny xD Tutaj mówię o Eiichiro Oda. <3
Właśnie miałam napisać o Bakumanie. :D Tak jak nie czytuję mangi / nie oglądam anime często - tak mogę szczerze polecić. :)
OdpowiedzUsuńOk, dam szansę temu anime xD :)
Usuńwszystkie 3 sezony Bakumana odmieniły mnie kompletnie. Nie byłbym tym kim jestem ani nie prowadził obecnego życia gdyby nie ta seria. Arogancja, Upór i Fart. Obowiązkowa pozycja, Shirobako śledzę i jest niesamowicie blade i nudne w porównaniu do historii duetu Ashirogi Mutou.
OdpowiedzUsuńSam nie ujął bym tego lepiej Saiko!
UsuńJesteś zbyt hojny, Shuujin
Usuń]:^J
UsuńL-:{
UsuńKurde, z anime to ja przetrawiłam tylko "Neon Genesis Evangelion" "Cowboy Bebop" i "Hellsing" :D Gorąco polecam, szczególnie Evangeliona <3
OdpowiedzUsuńTo shirobako brzmi ciekawie ale jak zobaczyłam obrazki... ouuu chyba nie dam rady :<
Nie no, to co podałaś to klasyki anime :) Oczywiście, że je widziałam. Mi bardziej chodziło o jakieś inne, tematyczne anime o artystach, pracy w studio etc. Shirobako wygląda dosyć kolorowo ale spróbuj obejrzeć, może Ci sie spodoba :D
UsuńSą ludzie na tym świecie którzy nie widzieli Evangeliona :< to tak przezornie podałam ^_^
UsuńFree to Play puszczali w ramach LIFF ale dobrze ze jest tez na YT, naprawde godne uwagi. Co do anime.. Hm... gdzie tu zaczac (nerdowskie spojrzenie).. Bakumana ci juz polecili, to ja powiem tak: unikaj jak ognia odswiezonej Sailor Moon chyba ze chcesz uraz mozgu ;)
OdpowiedzUsuńTe dokumenty na temat społeczności graczy są naprawdę świetnie wykonane :) I montaż fajny, i fajne teksty osób które uczestniczyły w powstaniu tych dokumentów. Obejrzyj koniecznie też Indie Game the Movie. Jest świetne.
Usuń