
Ostatnimi czasy rysuję dużo - czasem wychodzi mi lepiej, czasem gorzej, niektóre zaczęte prace chyba mają potencjał, ale ciągle zaczynam nowe, przez co ciężko się wraca do starych. Zauważyłam właśnie, że mam strasznie dziwny rozrzut stylistyczny, i na każdej skupiam się na zupełnie różnych aspektach. Albo faktura, albo kolor, albo anatomia, albo kompozycja.. nie potrafię jakoś połączyć tych wszystkich zainteresowań w jeden spójny styl, ale mam nadzieję że w końcu mi się to uda, bo czuję się nieco sfrustrowana, jak za każdym razem prace wychodzą mi zupełnie inne i niepodobne do siebie.
Dla przykładu; na górze takie studium anatomii z podtekstem fantasy xD :)
to studium jest swietne i poprostu niemoge przestac patrzyc sie na jej twarz :)
OdpowiedzUsuń