4 sierpnia 2012

Jak się żyje i pracuje w Anglii! || Article || PL

Witam wszystkich! Po istnej powodzi jaką przeżyła moja skrzynka mailowa po opublikowaniu newsa o dostaniu się do  Creative Assembly, postanowiłam, że nie będę odpisywać każdemu z osobna, a napiszę notkę która zawrze odpowiedzi na wszystkie pytania. Jeśli nasuną się Wam jakieś nowe - na które jeszcze nie odpowiedziałam, proszę o umieszczenie ich W KOMENTARZU POD NOTKĄ, by wszyscy zainteresowani mieli dostęp zarówno do pytań jak i udzielonych przeze mnie odpowiedzi :)

Wszyscy wiedzą jak to działa?
No to do rzeczy.

Dostałam kilka dosyć długich maili, kilka notek i wiele komentarzy na deviantarcie, sporo wiadomości na FB, z którego rzadko korzystam, i wszystkie te wiadomości oscylowały wokół jednej i tej samej osi:

"Jak się żyje w UK i pracuje w CA?"
Z czego oczywiście większy nacisk był kładziony na drugą część :P


Creative Assembly


1. Jak przebiegał proces rekrutacji. / Jak się tam dostałaś? Wysyłałaś portfolio czy sami Cie znaleźli?

Wszystkim będę powtarzać, że miałam po prostu niewiarygodnie dużo szczęścia. Naprawdę, to była taka lawina "szczęśliwych zbiegów okoliczności" :D Najpierw Gutek dał nam (mi i Noiproxowi) cynka ze na stronce CA jest ogłoszony nabór na concept artystów. Strasznie się ociągaliśmy z wysyłaniem portfolio, no bo przecież to duża firma i nie sądziliśmy, że jesteśmy wystarczająco dobrzy na takie stanowisko w takiej firmie. Ale wysłaliśmy w końcu te folia i CV. Na początku był przesiew folio a drugim etapem było tzw phone interview, żeby sprawdzić czy dobrze mówimy po angielsku. Tutaj padały dosyć podstawowe pytania o doświadczenie, poprzednie projekty etc. Po tym zaproszono nas na właściwy interview na miejscu w studio (to jest nawet zabawne, że obydwoje z Tomkiem przeszliśmy wszystkie etapy) I to było naprawdę pozytywne, bo firma zajęła się kosztami podróży i zakwaterowaniem, jedyne co mieliśmy zrobić to wydrukować bilety lotnicze i  pojawić się w studio o określonych godzinach :) No interview jak interview, jak wygląda każdy wie. No może poza faktem, że Kevin (nasz art director) otworzył mojego deviantarta i znalazł prace gdzie mam progres (improvement meme) i się zaczął śmiać, że widać postępy :) No i wspomniał, że wszystkich zgłoszeń było ok 280 :D Potem strasznie długo czekaliśmy na odpowiedz, bo jeszcze na interview przychodziło kilka innych osób, i szczerze mówiąc nastawiałam się bardziej na to, że jeśli ktoś z naszej dwójki się tam dostanie to Tomek (lepsze cv i lepsze folio, praca w City Interactive na stanowisku concept artisty przy Sniperze2, Alien Fearze i tym nowym projekcie rpg fantasy Tomasza Gopa, lepsza znajomość języka angielskiego), a tu nagle po dwóch miesiącach dostałam meila, że mnie przyjeli :D Szczerze, to bylam w szoku ;D Ale takim pozytywnym :D
 
2. Jak wyglądało Twoje portfolio które wysyłałaś do CA.

W portfolio mam mniej wiecej to samo co w galerii na deviantarcie, z tym ze jest to "obciete" o najgorsze prace, szkice, speedpaintingi i o te artworki, ktore są już za stare, lub te które sie powtarzaja (pod wzgledem tematu, kompozycji etc). Generalnie portfolio podzieliłam na dwa sektory: ilustracje i concept arty. Dałam tak ok. 50 plików.

3. Jakiego trzeba mieć skilla, żeby dostać się na takie stanowisko.

Moim zdaniem liczy się przede wszystkim elastyczność w dopasowywaniu się do różnych stylów, wiedza na temat branży gier i samodzielność. Musisz umieć optymalnie zarządzać swoim czasem, by wszystkie powierzone Ci zadania były systematycznie pchane do przodu. Akurat w moim szczególnym przypadku dużym plusem okazała się znajomość historii i historii sztuki. Wiedza jest czymś naprawdę ważnym przy historycznych projektach. No i SZYBKOŚĆ PRACY. Naprawdę. Jako concept artist, musisz szybko wprowadzać swoje pomysły na papier. Musisz się liczyć z tym, że 20 z 50  szkiców konceptów zostanie od razu odrzucone, przez co musisz je szybko zastąpić nowymi dwudziestoma :)  

4. Jak wygląda Twój dzień pracy.

Przychodzę do pracy o 9.00. Sprawdzam w systemie czy pojawiły się jakieś nowe taski dla mnie. Jeśli nie, kontynuuję te już zaczęte. Po dwóch kawach mamy godzinną przerwę na lunch. Czasem się gdzieś wyjdzie, a czasem się siedzi na necie lub gra w gry. Po lunchu wracam do pracy. W ciągu pracy bez problemu mogę się zwracać do lead artisty o jakiś feedback, lub podpatrzeć co robią koledzy. Raz w ciągu dnia przychodzi art director i mi rzuca jakimiś nowymi pomysłami, daje mi rady, czasem robi overpainty, pożycza mi książki do nauki :) Czasem mamy meetingi, gdzie prowadzimy żywe dyskusje o projektach lub oglądamy materiały video lub zdjęcia z konferencji lub rozdania nagród etc. Generalnie jest dużo takich eventów które urozmaicają rutynę siedzenia przed komputerem.

6. Jak wygląda studio? Fajnie tam macie?

Studio jest bardzo duże. Dwa piętra w budynku biurowym, nowoczesne wnętrza zoptymalizowane dla dużej ilości ludzi. Pracujemy w tzw open spacie, czyli dużej hali, która ma tylko kilka pomieszczeń które izolują dział finansów i IT od reszty. A ta "reszta" to ogromna sala wypełniona biurkami i komputerami. Na początku myślałam, że będzie dziwne pracować z takim uczuciem, że wszyscy mogą Ci patrzeć na monitor. Ale po miesiącu pracy w takiej przestrzeni, naprawdę ją doceniłam. Klimatyzacja działa super, jest swobodny dostęp do wszystkich ludzi, mamy plan pięter z podpisami kto gdzie siedzi, jeśli jest jakiś meeting, o którym się zapomniało mimo przypomnień na komputerze, zawsze Cię ktoś po prostu zawoła lub "zgarnie po drodze". No i jest to bardzo budujące, jak przechodzi się z kuchni do swojego biurka i po drodze można się pogapić na animatorów, riggerów i modelerów w akcji :D Fajne to też jest z tego powodu, że jak się oklei kawał  ściany swoimi pracami to ludzie zaglądają częściej i coś tam zawsze zagadują :)

7. Na jakim sofcie i sprzęcie pracujesz.

PC, Photoshop CS5 i fantastyczny Cintiq21 ux ^^ 

8. Ile zarabiasz. Nie chcę naduzyc wojej prywatnej sfery finansowej w CA, jednakze moze znajdziesz okrezna metode sprzedania mi cyferek. Mozesz np podac ile funtow slimakow ginie rocznie na autostradach (pozdro Artozi! :D) 

Przedział początkowych zarobków concept artisty w UK: od 18.000 do 30.000 funtów brytyjskich na rok.

4. Czy mogłabyś podać jakieś rady, jak wkręcić się do branży gier.

Jedna rada: NIE ZWLEKAJ. Polacy mają coś takiego, że ciągle uważają się za "nie dość dobrych" żeby dostać się do firmy X lub Y. Ale zamiast kombinować z innymi firmami, ciągle przejmują się, że nie dostaną się do X więc klepią portfolio w mega żółwim tempie we własnym zakresie. Mają klapki na oczy, wysokie ambicje i średnie portfolio, nie poparte żadnymi projektami. Moim zdaniem trzeba mierzyć siły na zamiary. Jeśli chcesz się dostać do firmy X, to rób wszystko co w Twojej mocy, by pracować dla podobnych ale mniejszych firm, lub nawet dla projektów niekomercyjnych i amatorskich po to, by poszerzać portfolio i umiejętności. Wielu ludzi się śmiało ze mnie, że cenię się za nisko, i mam niskie ceny za ilustracje i koncept arty. Ale taka jest prawda, że polskie podwórko game-devove czy scena gier fabularnych i planszowych jest nieco niszowa, i Ci ludzie to bardziej pasjonaci niż biznesmeni. Za to są bardzo wymagający, dzięki czemu szybko będziesz się przy nich rozwijać.
Druga sprawa: SPECJALIZUJ SIĘ. Wielu ludzi mi zarzucało, że męczę tylko klimaty fantasy i to postaci. A przecież powinnam być wszechstronna, umieć i enviro, i scifi, i mecha, i pojazdy i architekturę i kompozycje i ... ? Jak się łapiesz wszystkiego, to jesteś z wszystkiego do niczego. Specjalizuj się. Mi się to opłaciło. Robię teraz mnóstwo konceptów do Roma II, i jakoś nikt nie marudzi, że brakuje mi wiedzy w rysowaniu robotów ;)
NIE ZNIECHĘCAJ SIĘ. Każda porażka Cię czegoś uczy. Jak się podniesiesz, staniesz się silniejszy i bardziej zdystansowany do swoich umiejętności. Sukces odniesiony po wieluletniej pracy z pewnością wynagrodzi Ci cały stres którego doświadczyłeś. Sukces po paśmie porażek smakuje najlepiej :)

5. Na jakie studia powinienem pójść, żeby w przyszłości zostać concept artystą.

Na żadne. Żadne studia nie dadzą Ci tego, czego od nich oczekujesz, i żadne nie dadzą Ci więcej niż to co sam jesteś w stanie się nauczyć we własnym zakresie. ASP jest dla artystów, a prywatne uczelnie są dla ludzi którzy nie dostali się na ASP. Nie ma szkół dla concept artystów. Możesz sie uczyć z tutoriali i od innych grafików. Grafik który odniósł sukces w branży będzie lepszym nauczycielem niż człowiek który będzie miał opanowaną teorię koloru lub typografii i pobierał opłaty za wystawianie Ci ocenek.

Anglia

1. Jak z językiem.
Nigdy nie byłam orłem z jakichkolwiek języków obcych. Mam wciąż sporo problemów ze zrozumieniem niektórych skrótów, których używają Anglicy. Za to cieszę się, że wszyscy mówią tutaj na południu czystym angielskim, z ładnym akcentem więc generalnie jest bardzo ok. Ja mam okropny akcent i czasem zapominam słów, mówię chyba nieźle łamanym angielskim ale idzie się dogadać i Tomek uważa, że już mi się bardzo angielski poprawił więc kto wie ;P może będzie bardzo dobry za rok lub dwa :)

2. Gdzie mieszkacie.
Horsham. Mam 8 minut drogi do pracy ^^ Jest to bardzo małe miasteczko, pełne emerytów i ciężko tu o jakieś imprezy, ale Londyn i Brighton niedaleko więc nie mamy na co narzekać ^^

3. Czy jest dużo emigrantów.
Bardzo dużo. Wszystkich narodowości. Anglia jest bardzo multikulturowa, dzięki czemu wszyscy mają cierpliwość do nowo przybyłych. W firmie jest kilku Polaków, więc nawet jest z kim pogadać po polsku ;D

Dodatkowe pytania:

1. Ale zaraz zaraz, Noiprox  startował z Tobą, było jedno miejsce Ty sie dostałaś... to co on teraz robi?
Po kilku tygodniach na freelansie zdecydował się szukać pracy w studio. Finalnie dostał pracę w Rocksteady, w Londynie, jako Senior Promo Artist :) Także oboje cieszymy się niesamowicie.


No to chyba już wszystko ;D
Mam nadzieję że rozwiałam większość wątpliwości :D

34 komentarze:

  1. no super poczytać co i jak :)
    też bym się chętnie zmienił robotę ale niestety póki co jestem uwiązany w wrocławiu (druga połówka ma się edukuje)

    dalszych sukcesów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak się wyedukuje to próbujcie za granicą :D

      Usuń
  2. Świetny post! Oczekiwałem go niecierpliwie i pozdrawiam również:] Bardzo mi się podoba, że mimo nieperfekcyjnego CV twoje prace jak i twoje podejście okazały się idealne na to stanowisko w CA. Taki czynnik x. Jestem ciekaw jak wykazałaś się swoją wiedzą historyczną (odpytka/rozprawka/styl projektowania/zadanie testowe) oraz czy atmosfera pracy jest wyłącznie samcza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wiedza z historii to mi się przydaje dlatego, że pracuję przy historycznym projekcie. Łatwiej mi szukać referencji i unikać pomyłek przy projektowaniu :) Mogę też się wykazać jakimiś znanymi motywami i anegdotami z historii sztuki antycznej :D

      Co do atmosfery: zdziwiłbyś się ile tutaj jest dziewczyn :) Są dwie bardzo fajne animatorki, jedna Polka w finansach, jedna szurnięta programistka AI, i kilka w dziale HR. A obok mnie siedzi azjatka modeler :D Jest jeszcze kilka innych dziewczyn, które tylko z widzenia znam. Także na brak koleżanek nikt nie marudzi :D

      Usuń
    2. Odnośnie samczości w studio, to to chyba zależy od studia (nie sądze, żeby chodziło o dyskryminację kobiet, a raczej o tematykę jaką poruszają dane gry), w Rocksteady widziałem 3 dziewczyny ale żadna nie była związana z gamedevelopingiem

      Usuń
    3. Zawsze się bałem że w studio gamedev może pachnieć jak w męskiej szatni. Dziękuję za rozwianie moich największych obaw! Będę śledził wasz progres, bo chyba ciężko o bardziej inspirujące otoczenie. Zrobiliście mi wielką smakę na ciepłą posadę;p

      Usuń
    4. Miło to słyszeć, Artozi :) Będziemy trzymać kciuki za Ciebie :D

      Usuń
  3. Jak tak czytam to, to od razu czuję przypływ sił :) Dostrzegam też to nad czym powinnam popracować, aby móc w ogóle startować w świat. Ale ogólnie, z całej Twojej recenzji wychodzi jedna rzecz, że warto próbować przeciwstawiać się temu braku wiary w siebie, która tak w polakach siedzi. I że jest możliwe, aby doceniono cię, a zwłaszcza twoje umiejętności.
    Trzymaj się tam mocno wraz z Tomkiem :D

    Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogę trochę ludzi zmotywować :) Trzymam kciuki za Twój progres! :D

      Usuń
  4. swietny post :) anglie mam w sama sobie juz opracowana do bolu (5 lat i chyba przeszlam wszystko co mozliwe), wiec jesli jakies pytania odnosnie ubezpieczen samochodu czy gdzie co zwiedzac to pisz :)
    notka bardzo motywujaca i dodaje sil by dalej dzialac i budowac silne portfolio (tylko kurcze jak dobra musze byc by jakiekolwiek zlecenie dostac, eh..)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, na pewno Twoja wiedza nam się przyda jak kupimy samochód :D Jak mi się nasuną jakieś pytania z problemami, to Ci dam znać ^^

      Usuń
  5. Świetny post, bardzo pomocny i motywuje mnie do pracy. No a tak poza tym to świetnie Wam się ułożyło wszystko. Zapracowaliście. :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Wpadło mi do głowy pytanie.
    W jakim stopniu jest ważne portfolio i jakość prac w owym, a w jakim doświadczenie przy projektach w którym kandydat lub kandydatka brali udział w przeszłości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O. Bardzo dobre pytanie. Zawsze wydawało mi się, że doświadczenie jest ważniejsze, ale zwróć uwagę że Tomek miał znacznie silniejsze pozycje w CV.

      Na interview Kevin mnie jeszcze dodatkowo dopytywał czy pracowałam już w studio, i przyznałam że nie. A wiesz co on mi wtedy odpowiedział? Żebym się nie martwiła, bo na podstawie portfolio z 280 osób pozostałam wśród 5ciu, które przyszły na interview. I robiąc ten przesiew patrzyli na portfolio, więc się okazało, że wzięli zarówno kogoś zupełnie zielonego jeśli chodzi o prace w studio jak i faceta który już 10 lat w branży pracuje (jakiś inny kandydat na to stanowisko, nie wiem kto).

      Ale freelancerka liczy się jako doświadczenie zawodowe. Pytał mnie o projekty, dlaczego tam pracowałam i jak je oceniam. Oczywiście trzeba jak najmocniej bronić swoich poprzednich zleceń :)

      Więc wydaje mi się że w pierwszym etapie ważniejsze jest portfolio, a w późniejszym doświadczenie. Czyli oba czynniki są ważne, ale tak naprawdę możesz mieć "dwa w jednym" budując portfolio robiąc zlecenia :)

      Usuń
    2. Dzięki za szybką odpowiedź! Pocieszyłaś mnie, bo ja mogę liczyć tylko na portfolio. Całe szczęście że mam troche freelansowych zleceń, pozostaje mi pracować nad nimi, budować coraz lepsze folio i w wolnym czasie szlifować skilla...

      Usuń
    3. No ja tam trzymam kciuki :D :) Tu w Anglii jest naprawdę sporo możliwości, jeśli ktoś jest pracowity to da radę :)

      Usuń
  7. Fajnie jak komuś się uda odnieść sukces w tej branży. Przy czym nie chodzi mi wyłącznie o game-dev'a, ale po prostu rysowanie.

    Piszesz o szybkich szkicach i doprojektowywaniu: miałaś takie momenty, że czułaś, że nie możesz trafić swoimi konceptami w temat?

    U.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. To, że część konceptów jest odrzucana to raczej naturalny proces. Nie chodzi o to, że są złe, tylko o to, że mogą być lepsze. Póki ma się głowę na karku i potrafi się szukać informacji i inspiracji, raczej nie ma się problemów z utrafieniem w temat :)

      Usuń
  8. siema
    a ja mam tez pytanie.
    tzn.mnie akurat najmniej interesuje to jak tam sie pracuje ile zarabia itd.
    ale ciekawi mnie natomiast jak wyglada sprawa wypoczynku.bo np.u nas w cebulandii mamy 26 dni urlopu na rok.a jak to wyglada w takim studiu za granica?
    pozdro i powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W CA przysługuje mi 22 dni urlopu plus "3 discretionary days" (na rok) o których jeszcze nie wiem do końca czym są, ale zdaje się że to coś jak taki urlop z powodu ślubu, pogrzebu lub święta religijnego. Nie wiem, nie pytałam :P Tomek za to ma 28 dni urlopu na rok.

      Co to jest cebulandia?

      Usuń
    2. 28dni + 1 dzień za każdy rok przepracowany, do 33 dni

      Usuń
  9. telthona chodzi o Polske z ta cebulandia :D
    takie okreslenia kraza po necie.jak biedaki cebulaki itd.
    patrzac na nasza ojczyzne to tak wlasnie jest ;)
    sukcesow w takim razie.
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lol, nie znałam tego określenia xD Dobre, dobre XD :) Dzięki, i nawzajem! :)

      Usuń
  10. ja chętnie się dowiem jak wygląda sprawa mieszkania w Anglii koszt wynajęcia, czy z agencji jakiejś czy samemu trzeba/warto się zakręcić, czy trzeba spełnić jakieś dodatkowe wymagania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to chyba nie ma zasady. Można wynajmować pokój, mieszkanie lub dom. Można kombinować bezpośrednio u ludzi lub przez agencje. Mieszkanie na południu UK jest droższe niż na północy. Tak samo mieszkanie w dużych miastach jest droższe niż w małych miasteczkach. My akurat wynajęliśmy mieszkanie z agencji. Co kto lubi :P

      No i zwykle aby wynająć mieszkanie w agencji, musisz mieć już pracę. A żeby otworzyć konto bankowe, musisz mieć jakiś adres zamieszkania/lub pracę. Wszystko jest bardzo ze sobą połączone, i dużo papierkowej roboty jest przy tym niestety :/

      Usuń
    2. Telthona,
      ekstra to wszystko opisałaś. Fajnie, że Ci się chciało mimo natłoku pracy :).
      Zawarłaś bardzo dużo informacji, które przydadzą się zapewne niejednej osobie.
      Pzdr

      Usuń
    3. No ja mam nadzieję że się przydadzą takie informacje :) ^^

      Usuń
  11. telcia, tak wyzej widzialam ze pisalas o ilosci dni urlopu > masz w to wliczone tzw 'bank holidays' czy nie? bo jezeli masz wolne, to dochodzi ci jakies 8-9dni wolnych (zalezy czy krolowa bedzie miala kolejny jubileusz czy cos hihi;)

    pisze, bo pod koniec sierpnia kolejne wolne w pon.

    a ceny wynajmu mieszkan (no i ubezpieczen samochodow, etc) rosna im blizej londynu. za to ceny zywnosci sa mniej wieciej na tym samym poziomie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bank holiday sa liczone dodatkowo :) Ale jest ich znacznie mniej niz w polsce swiat koscielnych i panstwowych xD

      Usuń
  12. Siema, spoko że ci się chciało pisać, gratsy oczywiście i powodzenia w UK.
    ps.podoba mi się, że niektórych pracach malujesz przejścia tonalne twardym brushem, wydaje mi się, że można się więcej nauczyć przy takiej technice.
    zdrówko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze raz gratuluję nowej pracy. Cieszę się, że polscy artyści są doceniani za granicą i znajdują dobre miejsca zatrudnienia.

    Zawarłaś w poście dużo informacji, ale ja może zapytam się ogólnie: jak ci się mieszka w Anglii? Nie czujesz się tam jeszcze obco? Ceny produktów w sklepach nie są za wysokie w porównaniu z zarobkami? Czy Anglicy naprawdę witają się ze srokami? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, no bariera jezykowa troche przeszkadza, nie moge swobodnie sie wyslawiac bo musze myslec zeby mowic poprawnie :) Ale mam nadzieje ze to minie z czasem. A Anglicy bardzo przyjazni. Co masz na mysli mowiac ze "witaja sie ze srokami"? :D Nie znam tego przyslowia.

      Usuń