Różni ludzie, różne postanowienia. Ja spróbuję zmierzyć się z wyzwaniem "grafika na dzień" :P Co prawda już od wielu lat rysuję dosłownie codziennie, ale większość z tych rzeczy nie trafia do sieci, bo albo jest pod NDA, albo nie mam czasu by je wykończyć, albo po prostu są to jakieś ćwiczenia lub nieudane szkice. Na czym więc ten challange polega? :P Na tym, by codziennie mieć coś wystarczająco "dobrego", aby trafiło na neta. Generalnie więc chodzi o to by rysować wystarczająco dużo i szybko by nie opuścić ani jednego dnia :D
W moim idealnym świecie byłabym w stanie poprowadzić ten challange cały rok, ale wolę nie krakać, bo znając swój słomiany zapał nic by z tego nie wyszło :3 Dlatego teraz mało ambitnie. Art challange na styczeń :) Jeśli dotrwam do 31 to będę super usatysfakcjonowana.
Challange będę prowadzić na blogu, posty będą pojawiać się albo codziennie albo co parę dni z paczkami kilku grafik z "zaległych dni". Grafik raczej nie będę numerować. Ponieważ często mam "fazy" na dane zestawienia kolorystyczne to nie krzyczcie na to że wszystko jest robione na jedno kopyto i wygląda podobnie, ok? ^^" Życzcie mi szczęścia, a ja z kolei zachęcam was do sprawdzenia swoich sił w takiej formie przymusowej aktywności artystycznej na sieci :DDD
PS: Korzystając z okazji wszystkim kreatywnym osobom, życzę z całego serca nieskończonej motywacji do pracy i sukcesów zawodowych! Niech będzie to udany artystycznie rok :>


(;_; napisalam komcia i nie wiem czy wcielo bo sie musialam zalogowac, czy moze czeka na moderacje XD ale jesli wcielo to napisze raz jeszcze :D)
OdpowiedzUsuńImho to jest mega ambitny challenge, wiec na tekst ze "teraz malo ambitnie" zareagowalam "OMG WAT" XD swietnie ze podchodzisz do tego z miesiaca na miesiac, bo caly rok to czlowieka latwo przerasta :)
Czekam na kolejne prace i wiedz ze Cie sledze i rozliczam :DD
Chyba wcieło :< Nie mam włączonej moderacji komentarzy. Czasem po prostu blogspot nawala. :D Hehe, rozliczaj rozliczaj, będzie zabawniej xD :)
UsuńMyślałem o czymś podobnym inspirując się Kennethem Rocafortem, który już drugi 265cio stronicowy skeczbuk wypełnia jednym rysunem dziennie :B
OdpowiedzUsuńTylko do tego trzeba mieć jaja, a ja swoje gdzieś zapodziałem. :3
Powodzenia~! No i WTF ona jest zajebista xD te brwi, fryzura, makijaż i kolory mega razem rezonują xD
*365cio
UsuńHaha, właśnie dlatego wiem, że nie ma co się pchać z motyką na księżyc, i zakładać że się zrobi pełen rok :D Lepiej mierzyć niżej i wykonać do końca, niż mierzyć wysoko i się poddać :D
UsuńPowodzenia! Ja się jakoś muszę zmotywować do rysowania w tym roku :/ Ostatnio znalazłam prace z 2008/2010, kiedy naprawdę dużo rysowałam i widać było efekt i jakoś mi źle z tym, że przez brak chęci i czasu naprawdę sporo się cofnęłam :/
OdpowiedzUsuńNo to może sobie ustaw jakiś dogodniejszy gol, na przykład jedna grafika na tydzień? Albo 2 grafiki na miesiąc? :) Coś, z czym dałabyś radę się zmierzyć? :) Myślę że takie postanowienie dałoby Ci pozytywnego motywacyjnego kopa do działania :)
UsuńWow, bardzo fajny i mega ambitny challenge, nie pozostaje mi nic innego jak trzymać kciuki i życzyć powodzenia, a moja egoistyczna strona natury cieszy się ze pojawi się jeszcze więcej fajnych pracek do podziwiania:) Powodzenia!
OdpowiedzUsuńHue hue hue :D Dzięki Justyna! :3 Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu ^^
UsuńAmbitny plan:)
OdpowiedzUsuńHehe, sama jestem ciekawa na ile mi starczy sił :P
Usuńrobilam kiedys podobny art challenge, ale na luty (mniej dni) i glownie szkice wrzucalam. chetnie sie zmierze z takim wyzwaniem za pare tygodni jak do nowego trybu zycia przywykne :P
OdpowiedzUsuńz tego zestawu to ten drugi arcik naprawde sympatyczny :)
pozdrawiam!
No, właśnie się zastanawiam, czy jeśli styczeń mi "dobrze pójdzie" to czy dam radę zrobić również luty :D "mniej dni", więc opcja iście zachęcająca :) Tomek się śmiał trochę z designu tego potworka na dole :P troche creepy wyszedł a wściekłe kolory pogłębiają ten efekt XD
UsuńSuper wyszło! 3mam kciuki żeby challenge CI się powiódł ^^ Będę teraz analizować Twoje postacie bo sama muszę zacząć je ćwiczyć do nowej pracy D:
OdpowiedzUsuńheh, nie ma co analizować raczej ^^" wszystko na jedno kopyto, hue hue hue.
UsuńMnie też przydałby się taki "challenge", bo od miesiąca nie stworzyłam nic konkretnego. :< Przy okazji tego mam pytanie - jeśli średnio idą mi kolory, to powinnam brać się za speedpainting? Czy to ma sens, czy lepiej posiedzieć nad każdym kawałkiem dłuzej?
OdpowiedzUsuńProblem z kolorem częściej leży w problemie w walorze i oświetleniu niż w samym kolorze. Speed paintingi mogą Ci pomóc w taki sposób, że przełamiesz się, i zaczniesz robić więcej, ale bezmyślne malowanie pod presją czasu raczej nie rozwija zrozumienia tego jak kolor i światło działają. Znacznie bardziej polecałabym robienie studiów martwych natur i malowanie ze zdjęć. Studia stilli z filmów też by Ci pomogły, ale niestety jakieś 80% filmów są przefiltrowane na teal and orange, czyli nie dowiesz się z nich za dużo na temat innych kolorów ^^" Może stille filmów animowanych lepiej by Ci przysłużyły :) a tutaj troche łatwo przysfajalnej teorii: https://www.youtube.com/watch?v=Qj1FK8n7WgY
UsuńHej, tak właśnie myślałam. Jedna znajoma poleciła mi zakup książki "Color and Light: A Guide for the Realist Painter". Co do filmiku - obejrzę, dzięki! :)
UsuńHeh z tego typu książkami jest tak, że kupujesz a potem ich nie czytasz ;) Leżą potem na półce i udają że są użyteczne.
UsuńCzyli nie warto kupować takich książek?
UsuńZnam wiele osób które posiadają "Color and Light", i nikogo kto by tą cegłę przeczytał od deski do deski :P Nie wiem czy warto kupić, bo sama nie przeczytałam, mimo że mam tą książkę w pracy na wyciągnięcie ręki. :P Takie książki się "przegląda", przeczyta ze dwa, trzy rozdziały, i odkłada z powrotem na półkę. Ale może kup i przeczytaj, i sama powiesz czy warto :)
Usuń