W tym roku rusza pierwsza edycja Promised Land Art Festival, organizowanego przez CD Project Red w kolaboracji z Miastem Łódź. To pierwsza tego typu impreza w kraju, i naprawdę bardzo mnie cieszy, że takie przedsięwzięcia są organizowane w końcu i w Polsce ^^
Tak się składa, że w tym roku będę speakerem - przeprowadzę wykład "The Reality of Production Concept Art in Total War: Warhammer" dwa razy - w piątek 30go września na głównej części Festiwalu (po angielsku) i drugi wykład przeprowadzę w Dniu Otwartym w Sobotę 1 października, w ramach Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi (ale wciąż na terenie Promised Landu). Ten drugi wykład będzie w języku polskim, i jeśli ktoś nie wybiera się na Promised Land z powodów finansowych, to warto wiedzieć, że aby zobaczyć prelekcje w Dniu Otwartym wystarczy mieć kupiony bilet na Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier, który kosztuje 15 zł.
Bardzo się cieszę, że udało mi się na ten Festiwal załapać ^^ Mam nadzieję, że mój wykład będzie w miarę użyteczny, szczególnie dla studentów i młodych ludzi aspirujących do pracy przy grach komputerowych.
Festiwal ma świetny lineup, mnóstwo profesjonalistów z całego globu, wśród nich także paru, którzy nigdy wcześniej nie występowali na podobnych eventach. Pełna lista speakerów i rozkład programu jest dostępny na oficjalnej stronie. Dodatkowe info także na FB.
Jeśli ktoś się wybiera, to widzimy się na miejscu! :)

Super sprawa z tym festiwalem komiksu :D ! Martwiłam się, że z powodu Promised Land obetną festiwal z gier ale na szczęście nie :D
OdpowiedzUsuńNiby fajnie, że takie inicjatywy są również w Polsce ale 1300zl za bilet + dojazd, nocleg, wyżywienie i robi się z tego 2000zl. Jak ktoś mieszka na miejscu, to w łódzkich warunkach 1300zl stanowi połowę pensji grafika. Nawet dla dobrego grafika 2k to 1/3 pensji. Ja nie wątpię, że zorganizowanie takiego eventu kosztuje ale na polskie warunki, pensje młodych grafików/studentów/aspirujących to jest po prostu za drogo. W naszych warunkach połowa tej kwoty byłaby do przyjęcia no ale niestety :(
Tak myślałam, że ktoś wspomni o cenie :) Takie eventy wymagają mnóstwa logistyki, zwłaszcza jeśli są organizowane na międzynarodową skalę, stąd taka cena. Tak naprawdę, jeśli ktoś z Polski zawsze marzył o pojechaniu na THU ale nie mógł sobie pozwolić ze względu na koszta, to ta cena imprezy w Łodzi i tak wychodzi znacznie taniej niż bilet, transport i zakwaterowanie w Portugalii. Weź pod uwagę, że ta cena jest porównywalna do innych eventów w europie. Czy to THU, czy Industry Workshops, czy IFCC, wszystkie oscylowały w podobnej cenie a nawet i drożej. Ja rozumiem, że nie jest to na każdą kieszeń, ale generalnie bliżej i taniej dla Polaka już się nie da. Ale prawdą jest, że jeśli profesjonaliści pracujący w Polsce nie są w stanie zapłacić za taki event, to to trochę świadczy o kondycji branży w Polsce. Co jest trochę smutne. Zdaje się że organizatorzy zdawali sobie z tego sprawę, i dlatego tak przyjacielsko zorganizowali ten Dzień Otwarty 1 października w Sobotę, gdzie wejściówka kosztuje tylko 15 zł.
UsuńZdaje sie, ze wyjechalas z Polski jeszcze przed otrzymaniem swojej pierwszej pracy stad zdaje sobie sprawe z faktu, ze nie znasz realiow :) Poczulam sie w obowiazku by nieco rozjasnic te sprawe :)
UsuńTo nie jest kwestia "kondycji branzy w Polsce". Jestesmy po prostu jako kraj duzo mniej zamozni. Wspominalas, ze pensja poczatkujacego artysty w UK to ok 30 000 funtow rocznie, co daje ok. 2,5k miesiecznie. Wejsciowka na THU to ok 500 funtow. Czyli swiezak z branzy jest wstanie za 1/5 pensji kupic sobie bilet.
W Polsce w zadnej branzy nikt nie da swiezakowi wiecej niz 3-4k zl do lapy. W zadnej. W najlepszej branzy ze wszystkich - IT place ksztaltuja sie na poziomie 3-4k junior, 4-7k regular. Najlepsi wyciagaja po 10k ale to juz lata praktyki. Generalnie nie znajdziesz w Polsce ofert dla specjalisty za wiecej niz 13k brutto. I jak It jezdzi na swoje konferencje, ktore tez sa drogie to nie za swoje, po prostu placi im firma :) W gamedevie czasem tez tak jest ale to nie regula.
Graficy nie maja tak zle w Polsce, zarabiaja wiecej niz w wielu innych branzach. Po prostu nie mozna oczekiwac, ze beda zarabiac 2x wiecej niz reszta. To, ze w UK zyje sie lepiej i nawet za pensje sprzataczki mozna kupic wiecej niz w Polsce to zadna tajemnica :)
Za to dzien otwarty to super sprawa i chetnie skorzystam :) Ja nie mam pretensji do organizatorow, po prostu ubolewam, ze to nie na polskie warunki.
Nikt nie oczekuje, że grafik będzie zarabiać dwa razy więcej niż reszta. I ja znam realia w Polsce. Pracowałam przecież na freelansie przez dwa lata (tak freelance to też prawdziwa praca). Też mam paru znajomych którzy są profesjonalistami pracującymi od wielu lat w branży w Polsce a i tak szkoda im kasy na taki event. Ciężko tutaj jakoś generalizować, bo każda sytuacja jest indywidualna, czasem trudno dostać urlop, czasem faktycznie z kasą krucho jeśli utrzymuje się samemu rodzinę. Ale nie można mówić że te 4-7 tys zł w Polsce to mało. Życie, mieszkanie, paliwo, samochody, transport publiczny, jedzenie, służba zdrowia, szpitale, ubezpieczenie - wszystko jest tańsze w Polsce wprost proporcjonalnie do tego ile się tam zarabia. Oczywiście ludzie nie biorą tego pod uwagę, bo przeliczają funty na złotówki i wychodzi im góra złota. Ale jeśli mieszka się w UK i trzeba płacić 4k funtów za roczny bilet do Londynu czy 1000 funtów za mieszkanie to już nie wydaje się tak cudownie :P Także nie patrz tunelowo, że w Polsce zarabia się tyle a w UK tyle, i że w UK sprzątaczka zarabia więcej niż profesjonaliści w Polsce, bo ta sprzątaczka tutaj mieszka, żyje, używa publicznego transportu, czasem ma dzieci które musi wysłać do szkoły i to wszystko generuje koszta i naprawdę nie jest to wszystko takie różowe jak ludzie sobie myślą. W Polsce nie jest źle. Po prostu naród jest marudny :3
UsuńJa nie narzekam na polskie warunki :) Wrecz moj przekaz byl inny - ze to nie jest tak, ze branza graficzna w Polsce ledwo zyje. :)
UsuńNawet nie sugerowalam, ze freelance to nie jest prawdziwa praca :) tylko wiadomo - rzadzi sie innymi prawami jak masz np. zlecenia zagraniczne. Skoro jednak znasz realia to chyba nie dziwi Cie, ze osoby nawet lepiej zarabiajace w polskich warunkach nie moga sobie pozwolic na taki wydatek.
Nie napisalam tez, ze sprzataczce zyje sie lepiej niz specjaliscie w Polsce ani ze 4-7k to malo. ^^' Chodzilo o to, ze angielska sprzataczka moze sobie pozwolic na wiecej niz polska a specjalista w UK na wiecej niz specjalista w Polsce. Przynajmniej w pewnych aspektach. Oczywiscie, ze zycie u nas tansze itd. a za 4-7k u nas sobie pozyjesz juz niezle. Co nie zmienia faktu, ze biorac pod uwage zarobki Promised Land jest po prostu za drogie <- ot i to caly moj przekaz :) Co nie zmienia faktu, ze zdaje sobie sprawe, ze to moze tyle kosztowac, nie mam do nikogo o to pretensji i takie imprezy sa na plus, bo cos skapnie jak np. dzien otwarty w ramach festiwalu :) Acz osobiscie wolalabym tego typu impreze o zasiegu krajowym, z polskimi specjalistami, ktora bylaby 2x tansza.
Ah, no to teraz się rozumiemy xD :)
UsuńCo do pomysłu by była taka impreza dla Polaków przez Polaków - zdaje się że bardzo aktywnie i pozytywnie udziela się teraz "Polska Grafika Cyfrowa" - zdaje się że w ciągu ostatnich dwóch lat zorganizowali nie małą ilość spotkań z twórcami i warsztatów gdzie artyści malowalowali demo na żywo. I to chyba nawet za darmo było. Wiadomo, imprezy na mniejszą skalę, ale myślę że bardzo wartościowe :) na WiTcie też są organizowane "Spotkania z Twórcami" które są równie dobrym źródłem informacji. Także są eventy, tylko że mniejsze i w różnych miejscach, warto się rozejrzeć.
Daleko :)
OdpowiedzUsuń:] no daleko
UsuńŚwietna sprawa z tym festiwalem! Boże gdybym jeszcze miała pieniądze to zrobiłabym wszystko żeby się tam znaleźć (nawet jeśli oznaczało to spędzenie nocy na zimnych ulicach miasta)! Niestety.. ale jeśli nie będzie to ostatnia edycja to może za parę latek mi się uda. Trzymam kciuki za Twój występ na pewno będzie rewelacyjny. :)
OdpowiedzUsuńDzięki! :> Tak, bardzo możliwe że Festival będzie się odbywał i w przyszłych latach :) Więc może akurat się załapiesz na późniejsze edycje :D
Usuńhmm.. taniej niz industry workshop i jest komu mala zostawic, hyhy.. jesli impreza sie przyjmnie to w kolejnym roku chyba sie wybiore. choc z moim wybieraniem sie na imprezy jest kiepsko xD
OdpowiedzUsuńtez dolaczam sie do osob trzymajacych kciuki za wystep:D
No, są duże szanse, że Festival będzie się odbywał co roku :) Więc może się załapiesz na późniejsze edycje ^^
UsuńAle świetna wiadomość, nie wiesz może kiedy ujawnią program dnia otwartego? Nie mogę się doczekać, zgaduje tylko że niezłe się tłumy zrobią na prelekcjach. Trzeba będzie koczować i miejsca pilnować :D
OdpowiedzUsuńNa pewno już niebawem ogłoszą program Dnia Otwartego :) Na stronce lub FB są najświeższe aktualizacje, więc można sprawdzać co pare dni. :)
UsuńO! Pomalu zaczynalem zalowac, ze jednak musialem skreslic z listy wydatkow Promised, a tu news, ze bedziesz na dniu otwartym:) Super, na MFK sie akurat wybieram, wiec tez z checia zawitam na Twoj wyklad!
OdpowiedzUsuńxD mam nadzieję, że nie zawiodę oczekiwań (hahhaa. .. xD)
Usuń