Ha! Dotrwałam do końca. To był naprawdę porąbany miesiąc. Człowiek potrafi się zmobilizować, jeśli wyznaczy sobie śmiesznie krótki deadline. 31 grafik opublikowanych w styczniu. Szaleństwo :P Nie ze wszystkich jestem zadowolona, ale i tak przyznaję, że przymusiłam się do skończenia znacznie większej ilości grafik niż normalnie byłabym w stanie - i w międzyczasie pozaczynałam drugie tyle więc ilościowo wyrobiłam normę. Z drugiej jednak strony tak patrzę na te grafiki i są one strasznie monotematyczne :P Zwalam winę na fakt, że miałam na ten challange naprawdę mało godzin, a człowiek jak się spieszy to zwykle chwyta się tego co najłatwiejsze, czyli trzaska taśmowo to co umie (fantasy postaci kobiece? XD)
W tym miesiącu opanowałam używanie gradient map i channelsów. O gradient mapach dowiedziałam się od Mathiasa Verhaselta na Koniu Trojańskim'14, ale całkiem niezły tutorial na ich temat nagrał Marc Brunet, więc polecam obejrzeć. Channels z kolei to jedna z tych funkcji o których się wie, ale które się totalnie zlewa. Od niechcenia ostatnio przy nich pogrzebałam, i są naprawdę wartościowe. Jak znajdę czas do napiszę posta w jaki sposób ja ich używam, bo co grafik to inne zastosowanie chanellsów :P Więc po prostu pokażę co ja w nich takiego fajnego widzę.


Gratulacje! Za wytrwałość, pracowitość i efektywność, może nie wszystkie pracki mi się podobają ale pojawiło się przez ten miesiąc dużo dobrego:D
OdpowiedzUsuńMiło czytać, że przy okazji się czegoś nowego nauczyłaś a tym samy rozwinęłaś, tylko tak dalej:*
No, widać trochę w których momentach się nie wyrabiałam, i grafiki były zrobione w pośpiechu ^^" Także trochę "zapychaczy" się w tym miesiącu znalazło, ale i tak myślę, że jak na pierwszy art challange, to całkiem nieźle :P
UsuńMoże zadam pytanie z "tyłka", ale jak ćwiczyłaś rysunek dłoni? Miałaś jakies ciekawe tutoriale, czy po prostu kwestia częstego rysowania?
OdpowiedzUsuńakurat dłonie nie są moją mocną stroną w ogóle ^^" planowałam zrobić sobie porządne studia dłoni bo póki co to rysuję je z pamięci i totalnie na czuja, przez co wychodzą bardzo umownie.
Usuńwouu gratuluje wytrwałosci! Moze tez zrobie keidys taki challenge ale to napewno nie teraz^^ Super pracki wyszły, szczególnie te 2 sci-fi babeczki i rouge i myszki :D
OdpowiedzUsuńhehe, dziękuję!! :3 Tak, polecam challengowanie siebie! Człowiek wspina się na wyżyny swojej cierpliwości i wytrwałości :) Ale zdecydowanie nie polecam tego w takiej formie jak ja to prowadziłam. Grafika na dzień to zdecydowanie za dużo.
UsuńHm, czyli sądzisz żeby zrobić np challenge w stylu "jeden szkic elfiej babeczki na dzień" albo wypasiona "ilustracja na tydzień" :)?
UsuńSzkic na dzień tak. Lineart na dzień tak. Studium na dzień tak. Ale z wyłączeniem weekendów. :P Serio, bo w weekend masz dopiero czas by nadrobić zaległości, i lepiej żeby podczas nadrabiania nie "naliczało ci" kolejnych grafik do kolejki :P
UsuńGeneralnie myśle, że 20 grafik (lub szkiców) na miesiąc to optymalna ilość. Przetestuję to niedługo. A co do "wypasionej ilustracji raz na tydzień" - taki brief byłby katastrofalny, bo spinałabyś się, by ta "jedna grafika" była "wypasiona" a co to w ogóle znaczy :P Miałabyś ciągle znak zapytania nad głową "czy to już jest wystarczająco dobre?" :P i przeciągałabyś rysowanie tej ilustracji w nieskończoność, przez co zrobiłabyć 2 na miesiąc, a nie 4 :P
Generalnie myślę że wyznaczenie sobie ilościowego deadlinu jest "łatwiejsze" do zaakceptowania dla mózgu niż "wyznaczenia sobie jakości". Bo ilościowo nastawia to Twój mózg na "kończenie" by liczby się zgadzały, a nastawienie na jakość "utrwala złe nawyki perfekcjonisty" - czyli spędzałabyś 80% czasu nad tymi 20% detalów których nikt nie docenia. Taki challange ma przede wszystkim ćwiczyć dyscypline, stąd nastawienie ilościowe jest łatwiejsze do ogarnięcia.
Masz dostarczyć X grafik na miesiąc, i robisz po prostu tyle aby się ilość zgadzała.Takie zero jedynkowe podejście. Jeśli jakaś grafika uda się lepiej niż pozostałe to fajnie. Ale nie ma sensu robić docelowo jednej wypasionej grafiki kosztem tych gorszych, bo osobiście uważam, że człowiek uczy się więcej "kończąc" grafiki, niż je zaczynając. Czyli im więcej skończysz, tym szybciej opanowujesz technikę, i rozwijasz swój workflow.
Po za tym jak schedule się zgadza to masz poczucie progresu, nawet jeśli niektóre prace po drodze są słabsze. A nawet na tych słabszych człowiek się uczy.
To pokazuje jak rozne sa preferencje ludzi :D Na mnie bardzo zle dziala duza ilosc prac do zrobienia w krotkim czasie, bo wtedy mam poczucie ze musze robic po lebkach, byle jak czyli zwyczajnie chalturzyc. Dobre sa natomiast deadliny (rozsadny deadline na dana prace), bo wtedy nie meczysz sie nad dana praca dluzej niz to konieczne. Ja robie tak, ze zapisuje dany plik/robie fotke danej pracy w kluczowym miejscu i dlubie dalej. Po pewnym czasie wracam do starego pliku/zdjecia i porownuje z nimi to, co sie udalo "wydlubac". I jesli efekt jest znikomy to znak, ze nalezy przestac, bo juz wiecej sie nie wycisnie z danego tematu. To tez jest wazne - wiedziec kiedy przestac, ze to juz max naszych mozliwosci/tematu badz, ze akurat tego miejsca nie ma sensu tak miziac. Zgodze sie, ze najwiecej uczy nas konczenie prac stad dla mnie te 20% detali, ktorych nikt nie docenia :P jest kluczowe dla progressu. Wykatowany render w dlugiej pracy przeklada sie automatycznie na lepszy render w krotszych pracach, bo progress jest wtedy gdy cisniesz sie ponad limit. Przynajmniej u mnie. Jesli sie zostawia prace w takim miejscu, ze ewidentnie mozna by bylo nad nia jeszcze popracowac ale sie nie chce i sie odpuszcza tzn ze sie jej tak na dobra sprawe nie skonczylo.
UsuńAle podejscie ilosciowe tez ma swoje zalety. Pulapka perfekcjonizmu jest grozna a przy tym wieksza ilosc prac = wieksza ilosc tematow i technik do przerobienia, co tez ma swoje zalety. Wszystko zalezy od tego, co chcemy w danym momencie przecwiczyc.
W sumie mówiłam o sobie. Każdy może mieć zupełnie inne podejście. Wiadomo. Całośc można podsumować tym, że taki challange trzeba sobie scustomizować i tyle :)
UsuńLeilra - cóż, to nie są preferencje ludzi tylko wymogi pracy. Koncepciarz to nie ilustrator, od niego wymaga się właśnie tego, żeby codziennie robił dużą ilość prac w krótkim czasie ;)
UsuńW sumie racja xD Czesc prac Telthony jest w moim odczuciu bardziej "ilustracyjna" stad sugestia, ze mozna posiedziec dluzej jesli jej zalezy, by takim challengem udoskonalic warsztat.
UsuńGratulacje! U mnie wyznaczanie jakichkolwiek deadlineów nigdy nie wyszło... Tak sobie jednak myślę, że może teraz spróbuję...ale na pewno nie jedna dziennie bo chyba bym oszalał:)
OdpowiedzUsuń:D no, zdecydowanie warto chociaż raz w życiu się przymusić i zrobić taki challange :) Tylko trzeba lepiej dostosować sobie zasady :) Myślę że nigdy bym tego challengu nie powtórzyła w takiej samej formie :P Jeśli będę robić jeszcze jakiś challange to sobie go lepiej dostosuję do mojego wolnego czasu :P
UsuńJestem zwolenniczka wykonywania mniejszej ilosci prac ale porzadnie ;) Stad moze np. jeden szkic koncepcyjny dziennie albo jedna grafika tygodniowo lepiej dziala? Idea taka, by stworzyc cos naprawde super, na maxa swoich mozliwosci w rozsadnym czasie. Tak jak zostalo juz powiedziane - jedna grafika dziennie to za duzo i ciezko o dobra jakaosc majac tak malo czasu.
OdpowiedzUsuńAle z 15 grafik jestem w miarę zadowolona :P a to i tak ponad 3 razy więcej niż moja "miesięczna średnia" - więc zdecydowanie warto było ten challange wykonać, nawet jeśli gdzieś po drodze trafiły się "zwykłe zapychacze", bo czasu nie starczyło :) Ale co prawda to prawda - następny challenge na pewno będzie lepiej scustomizowany do moich możliwości. :D
UsuńNie no, wiele grafik wyszlo ci naprawde super - najlepsze imo sa te dwie ostatnie, w klimatach sf (odejscie od fantasy sie oplacilo :D). Ale widac niedociagniecia wynikajace z braku czasu a niektore prace maja raczej forme szkicu niz pelnoprawnej grafiki. Niemniej challenge sie udal i gratuluje :)
UsuńJa lubie stawiac sobie wyzwania techniczne tj. zrobic cos, co jest dla mnie ciezkie, na szczycie moich obecnych mozliwosci, bo to daje ogromny progress pozniej. W twoim przypadku moze jakas ilustracja na wypasie z kilkoma postaciami? Albo concepty enviro?
Dla mnie ten challange był wezwaniem czysto dyscyplinarnym. Chciałam się przekonać czy jestem w stanie zrobić coś takiego dysponując ograniczonym czasem po godzinach :)
UsuńWyzwanie techniczne? To najgorsze czego można od siebie wymagać. Coś takiego skutkuje "hibernowaniem" grafik na "lepsze czasy" w moim przypadku. Mam parę "ambitnych" ilustracji zaczętych ale przytłacza mnie myśl o ich renderowaniu. :P Kiedyś będę w stanie je wykończyć. Póki co mam inne plany na najbliższe miesiące :)
gratulacje :D! trophy unlocked :) moze sama kiedys sie na taki challenge skusze, kto wie.
OdpowiedzUsuńTutorial na temat gradient map naprawde fajny, ogolnie cubebrushowe filmiki sa spoko :)
a prace, niektore naprawde sa odjechane. mam nadzieje ze bedziesz dalej sporo wrzucac i sie nieskonczy na totalnej ciszy w lutym ;)
pozdro!
haha, totalna cisza w lutym, to byłoby coś! xD dzięki za trophy xD
UsuńMamo... jak?! :o
OdpowiedzUsuńSzczęka mi opadła, ja nie wyrobiłam robić 10'cio minutowych szkiców raz dziennie, wstyd :P
Wszystkie świetne, chociaż niektóre faktycznie wyglądają jakby miały być tylko zaczęte i dokończone później, to jednak wszystkie genialne. Na tę w tym poście nie mogę się napatrzeć, boska!
Monotematyczność? Eeeee tam, nawet ulubiony temat warto doszkolić :D