5 października 2015

Trojan Horse was a Unicorn 2015 || Relacja

Trzecia edycja festiwalu grafiki komputerowej w Troi właśnie dobiegła końca. W tym roku event był większy, trwał dłużej i udało się zorganizować warsztaty i wykłady od takich kluczowych dla concept artu osób jak Craig Mullins, Adrian Smith i Ian McCaig. Rozkład wykładów był wręcz przytłaczający, niejednokrotnie w tym samym czasie były dwa wykłady, na które chciałoby się pójść jednocześnie. 

Event przebiegał bezproblemowo, organizatorzy dogadzali uczestnikom wodą, kawą i redbullami na orzeźwienie umysłów pomiędzy wykładami oraz alkoholem na happy hours. Sklepik THU tegorocznej edycji pękał w szwach od artbooków, albumów, przyborów rysowniczych i sygnowanych festiwalem kubków, szkicowników, koszulek i figurek.

Tegoroczna edycja miała znacznie więcej miejsc rekrutacyjnych i warsztatów niż w zeszłym roku. Ilość wykładówców i uczestników była rekordowa, zeszłoroczni wykładowcy w tym roku przyjęli rolę mentorów.

Jak co roku, zorganizowano też rysowanie z modela, ale miałam wrażenie że gwiazdą rysowania na żywo został jednoznacznie KimJung Gi, który przelewał swoje fantastycznie skomplikowane kompozycje na papier prosto z głowy. Sprzedawał też swoje artbooki, i można było dostać autograf, a nawet specjalny rysunek na pierwszej stronie :D Niekótrym Kim rysował nawet portrety! 
Nowością tegorocznej edycji było tak zwane THU TV, na które można było wykupić dostęp do streamów i oglądać cały event na żywo. I to właśnie z powodu THU TV tak długo zwlekałam z opublikowaniem relacji z eventu. Naturalnie chciałam opublikować posta najszybciej jak się da, po powrocie, ale chciałam od razu umieścić linka do thutv a tą opcję nieoczekiwanie zdjęli ze streamów po zakończeniu eventu i nieco zwlekali z informacją kiedy pojawi się ponownie online - zdaje się, że musieli odpocząć po wyczerpującym dla nich tygodniu. Teraz wszystko jest jasne, linki są zaktualizowane i stream jest z powrotem. Tak więc jeśli nie pojechaliście na event to wciąż można kupić bilety na THU TV aby zobaczyć archiwum, lub jak w przypadku uczestników, którzy pojawili się na miejscu - obejrzeć wykłady, które się przeoczyło bo nie dało się być w dwóch lub trzech salach jednocześnie :) Bilety są do nabycia na vimeo, wszystkie informacje na temat THU TV znajdziecie pod *>TYM LINKIEM<*.

Trochę nieoczekiwanym akcentem zakończono imprezę - Andre Lourenco, organizator THU ogłosił że tegoroczna edycja była ostatnią. Na prezentacji zwieńczającej event podkreślał, jak wielkim wysiłkiem jest zorganizowanie tak dużych warsztatów, ile to wymaga pieniędzy, stresu i determinacji. Ogłoszenie było zaskakujące i nieco przygnębiające, zwłaszcza, że wszyscy po warsztatach czuli się świetnie i byli w fantastycznych nastrojach. Jeśli THU wróci w przyszłym roku, z pewnością pojawi się w innej formie niż dotąd, możliwe że lokacja też się zmieni, a jeśli lokacja się zmieni, to to już nie będzie "Koń Trojański".




THU było stworzone przez niesamowitych ludzi, organizacja, nastrój, rozkład jazdy i wszystko dookoła tworzyło fantastyczną atmosferę, której myślę nie uda się powtórzyć nigdzie indziej. Klimat słonecznej Portugalii, wyluzowani ludzie, dużo śmiechu, wykłady prowadzone na tak wiele różnorodnych sposobów i mieszanka kreatywnych ludzi, inspirujących mentorów, mistrzów, którzy okazali się tak cudownie "zwyczajni", wszystko złożyło się na to, jakim THU było przeżyciem. 

Nieczęsto przecież widzi się takie rzeczy:
 "Thank You!! Master" - KimJung Gi pozujący z Adrianem Smithem i sprezentowanym mu rysunkiem inspirowanym Warhammerem (photo: KimJung Gi fanpage)
KimJung Gi pozujący z Craigiem Mullinsem któremu narysował w artbooku jeźdźców na koniach :D (photo: KimJung Gi fanpage)
 
I nie często ma się okazję poznać tylu artystów za jednym zamachem, i to takich, których czasem śledzi się od lat :D Fajnie było ponownie zobaczyć się z ludźmi poznanymi rok temu, fajnie było poznać nowych ludzi, i świetnie było zobaczyć na żywo legendy, porozmawiać z nimi, wysłuchać wykładów lub zobaczyć ich przy pracy.

Na tej edycji polonia była jeszcze liczniejsza niż poprzednio. Pamiątkowa fotka potwierdza, że zjechało się pół polskiej branży :) Zdjęcie można znaleźć na facebooku Kasi Niemczyk :>

Rok temu było naprawdę fantastycznie i z tego tytułu nie oczekiwałam by tegoroczna edycja mogła "przebić" poprzednią, a jednak się udało. Event był epicki, ciężko to ubrać w słowa, myślę że najlepszym sposobem na zobaczenie na czym THU polega jest kupienie biletu na THU TV i obejrzenie archiwum, żadne słowa w żadnej notce tego lepiej po prostu nie oddadzą. 

Pzdr,
Telka

5 komentarzy:

  1. Jesteś na tym ostatnim zdjęciu? :D Która to Ty?

    Zawsze mnie zastanawiały takie zebrane grupy na różnych eventach/festiwalach, czy jest to środowisko hermetyczne, ciężko dostępne dla nowych (w tym wypadku artystów)? Czy jest to w coś zasadzie "hej, obserwuję Cię od x lat, lubię Twoje prace, mogę do Ciebie dołączyć?" :D Oczywiście piszę półżartobliwie, ale zawsze byłam ciekawa, czy ciężko dotrzeć do takich grup, czy są hermetyczne, przez to, że niektórzy ludzie znają się już od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie jak ludzie, wszędzie zdarzają się odstępstwa od normy :) Niektórzy robili mocny networking i rozmawiali ze wszystkimi dookoła, inni skupiali się na mentorach i legendach, inni trzymali się w grupkach swoich znajomych, niektórzy zamiast chodzić na wykłady siedzieli przy modelach i rysowali non stop. Niektórych pociągał hazard i spedzali więcej czasu w kasynie xD Ludzie są róźni i jeśli skupisz się na szukaniu negatywów to na bank je znajdziesz, ale faktem jest że jedną z zasad THU, którą wielkokrotnie podkreslano było "nie pozwalanie by ktoś siedział sam". Generalnie chodziło o to by nikt nie czuł się samotny czy wyobcowany :D Fajna mała zasada, która naprawdę skutkowała bo nie widziałam samotnych ludzi :D

      A z doświadczenia wiem, że artyści na żywo są czasem zupełnie innymi ludźmi niż w internecie, czasem żeby do kogoś dotrzeć i zacząć nadawać na podobnych falach trzeba kilku spotkań, ale winę zwalam na fakt że wszyscy jesteśmy jak te dzikusy w jaskiniach, i czasem nie wiemy jak się zachować (introwertycy, heh) W zaskakującej wiekszości przypadków jednak poznawałam nowych ludzi i od razu się fajnie rozmawiało - w sumie jakby nie było mamy te same zainteresowania. :D
      A z docieraniem do grup nie ma żadnych problemów. To nie jest podstawówka czy liceum, gdzie masz "cool kids club" do którego nie masz wstępu. Na tak specjalistycznych warsztatach wszyscy mniejwięcej mają te same cele, te same problemy i ten sam entuzjazm do tego co robią, więc selekcja ludzi już została wykonana zanim wszyscy w ogóle wsiedli do samolotów. A jak już wsiedli i przyjechali, to przyjechali z pozytywnym nastawieniem. Jeśli mozna powiedzieć że cokolwiek było "hermetyczne" na THU, to można powiedzieć że WSZYSTKO. xD Kelnerzy w hotelach, obstawa, zwykli turyści i mieszkańcy Troi nie rozumieli fenomenu THU. Myślę że dla ludzi z poza branży cały event wydawał się naprawdę hermetyczny :) Ale studenci profesjonaliści, uczestnicy i mentorzy myślę że w ogóle tego nie odczuli, bo byli otoczeni "swoimi ludźmi" :)

      Usuń
    2. Kurczę, brzmi super. Pytałam właśnie dlatego, bo nie miałam nigdy okazji jechać na taki event, ale chyba kiedyś się skuszę. ;)

      Dzięki serdeczne za tak wyczerpującą odpowiedź. :)

      Usuń
  2. Musze przyznac ze THU byl w tym roku mocno reklamowany i sprawia idealnego raju dla grafikow (co mnie w sum,ie patrzac na te filmiki zastanawia to czy naprawde tak kazdy z kazdym rozmawia bez zadnego ego xD). Szkoda ze to ostatnia edycja, ale w sumie koszta tej imprezy sa ogromne, odcinek LevelUp z ogranizatorami to swietnie tlumaczy.
    A THUTV mam nadzieje kiedys zakupic, w koncu ma byc na zawsze na serwerach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, chyba nawet posłucham sobie tego, by dowiedzieć się więcej. Dzięki za info :D

      Usuń